Agriteo

Ceny jabłek przemysłowych 2026: 50 gr/kg i apel prezesa ZSRP

Bartłomiej Siedlecki

8 października 2026

Ceny jabłek przemysłowych 2026: 50 gr/kg i ostry apel prezesa ZSRP

Ceny jabłek przemysłowych w pierwszym tygodniu października 2026 r. spadły w części punktów skupu do 50 groszy za kilogram, a najczęściej wynoszą 50-55 gr/kg. Rok temu o tej porze było to około 65 gr/kg, choć jabłek jest w tym sezonie o blisko 30% mniej. W czwartek 8 października prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski odpowiedział na to 12-minutowym nagraniem, w którym zarzucił przetwórcom zmowę i wezwał część sadowników, by przestali wozić towar.

To jedno z najostrzejszych wystąpień w tym sezonie. Padają w nim słowa o „ekonomicznej bandyterce”, o wojnie i o możliwym blokowaniu zakładów. Padają też gorzkie słowa pod adresem samych sadowników.

Jeśli masz jabłka w skrzyniopaletach i zastanawiasz się, co z nimi zrobić, emocje Ci nie wystarczą. Dlatego streszczamy nagranie, a potem sprawdzamy na liczbach, co się w nim zgadza, a co jest oceną. Na końcu znajdziesz pięć rzeczy, które możesz zrobić niezależnie od tego, jak skończy się ten spór.

Chcesz od razu zobaczyć, kto poza Twoją okolicą szuka owoców? Zajrzyj na giełdę owocową Agriteo.

Kluczowe informacje

  • 5 października 2026 r. punkty skupu płaciły za jabłka przemysłowe od 50 gr/kg (gmina Łaziska) do 55 gr/kg (Wilga, gmina Magnuszew, okolice Sandomierza)
  • Rok wcześniej, na początku października 2025 r., w rejonie Grójca płacono około 65 gr/kg
  • WAPA szacuje tegoroczne zbiory jabłek w Polsce na 2,665 mln ton, czyli o 29,9% mniej niż w 2025 r.
  • Według Instytutu Ogrodnictwa wyprodukowanie kilograma jabłek w badanym sadzie sokowym kosztowało w 2025 r. 0,83 zł, a sam zbiór 21 gr/kg
  • Prezes ZSRP zarzuca przetwórcom niedozwolone porozumienie. To jego stanowisko: UOKiK nie wydał w tej sprawie żadnego rozstrzygnięcia, a przetwórcy odrzucają podobne zarzuty
  • Apel o niewożenie jabłek dotyczy tylko gospodarstw w dobrej sytuacji finansowej. Poszkodowanym przez przymrozki prezes wstrzymania dostaw nie zaleca

Co powiedział prezes Związku Sadowników RP

Nagranie z 8 października ma trzy części i trzech adresatów. Mirosław Maliszewski sam zapowiedział, że będzie „nieco dłużej i nieco z większymi emocjami”. Poniżej najważniejsze tezy, z cytatami.

Do przetwórców: „Przegięliście”

Prezes ZSRP twierdzi, że zakłady przetwórcze zaniżają ceny skupu „w formule niedozwolonego porozumienia albo zmowy” we wszystkich częściach kraju. Nazwał to wprost: „To jest nie tylko skandal, to jest po prostu ekonomiczna bandyterka”.

Jego zdaniem ceny z ostatnich lat były „w miarę poprawne” i odpowiadały sytuacji na rynkach międzynarodowych. Tegoroczne już nie: „Nie macie żadnego prawa obniżać ceny do poziomu 50 groszy za kilogram jabłek przemysłowych, bo nigdzie na świecie nikt nie kupuje jabłek po tak niskich cenach”.

Ciekawe jest to, czego prezes nie żąda. Przyznał, że złotówka za kilogram jest dziś nierealna i ekonomicznie nieuzasadniona. Spór toczy się więc o to, gdzie między 50 groszami a złotówką leży uczciwa cena.

Padła też zapowiedź: „Ja nie wykluczam blokowania zakładów”. Maliszewski zastrzegł, że to trudne słowo, i powołał się na konstytucyjne prawo do protestu.

Do sadowników: nie wozić, jeśli Cię na to stać

Druga część jest skierowana do „kolegów i koleżanek” i wcale nie jest łagodniejsza. Prezes wytknął, że aktywność wielu sadowników kończy się na nagrywaniu filmików ze skrzyniopaletą w drodze na skup.

Dodał też: „Do tego związku nie chcecie należeć i gremialnie do niego nie należycie. Przypominacie sobie o tym związku tylko wtedy, kiedy jest problem”.

Sam apel o wstrzymanie dostaw jest warunkowy. Dotyczy tych, którzy mieli jabłka w zeszłym roku, mają je w tym i są w dobrej kondycji finansowej. Zdaniem prezesa tacy sadownicy „nie mają prawa moralnego wozić w tej chwili jabłek na punkty skupu”.

Dla gospodarstw dotkniętych przymrozkami i z problemami finansowymi jest wyjątek: im Związek wstrzymania dostaw nie zaleca. Wszystkich prezes wezwał natomiast do kontaktu ze strukturami ZSRP w gminach i do wstępowania do organizacji.

Do punktów skupu: po czyjej jesteście stronie

Trzeci adresat to właściciele punktów skupu, czyli pośrednicy między sadem a zakładem. Maliszewski przypomniał, że większość z nich to czynni albo byli sadownicy. Zaapelował: „Stańcie po naszej stronie”.

Zakończył osobiście. Zapowiedział, że po tym nagraniu spodziewa się fali hejtu, i wspomniał, że w przeszłości on i jego rodzina mieli ochronę z powodu pogróżek.

Ceny jabłek przemysłowych w październiku 2026: ile płacą skupy

Zacznijmy od tego, co da się sprawdzić. Portal sadownictwo.com.pl zebrał stawki z 5 października 2026 r. z punktów skupu, forum i grup sadowniczych:

  1. Gmina Łaziska: 50 gr/kg
  2. Sobienie Jeziory: 52 gr/kg
  3. Okolice Sandomierza: 53 gr/kg
  4. Wilga, gmina Magnuszew, Dębiany: 55 gr/kg

Skup Ekosady płacił tego dnia 55 gr/kg za jabłka na sok, 60 gr/kg za rwane i 80 gr/kg za czerwone odmiany w kartonie (55-75 mm, na zapisy).

Jeszcze pod koniec września było wyraźnie lepiej. Według danych ZSRIR z 39. tygodnia ceny wynosiły od 50 do 69 gr/kg, zależnie od województwa. Rok wcześniej w tym samym tygodniu było to 78-89 gr/kg.

Jabłko przemysłowe, początek października (rejon Grójca)
– 2025: ok. 65 gr/kg
– 2026: 53-55 gr/kg

Jabłko przemysłowe, połowa września (rejon Grójca)
– 2025: 74-75 gr/kg
– 2026: 60-63 gr/kg

Te porównania pochodzą z zestawienia portalu Kobieta w Sadzie. Autorzy przeliczyli je też na gospodarstwo: przy 100 tonach każde 10 groszy to 10 tys. zł mniej przychodu.

Jak to wygląda z perspektywy sadu, widać na forum sadowniczym. Użytkownik kris001 z Lubelskiego 30 września pisał o „codziennym spadku” z 55 na 50 gr, a 6 października podsumował krótko: „To jest koniec sadownictwa”. Inny sadownik, z gminy Magnuszew, podał 55 gr netto i dodał, że 80% sadów w okolicy jest pustych, a plon nie przekracza 10 ton z hektara.

O tle tegorocznej presji na ceny mówi też materiał z cyklu Food & Agro Sonar: Ceny jabłek będą prawdopodobnie niższe. Czy skup interwencyjny jest realny?

Co potwierdzają dane, a co jest oceną prezesa

W nagraniu fakty mieszają się z ocenami. Warto je rozdzielić, bo od tego zależy, jak mocne argumenty masz w rozmowie ze swoim odbiorcą.

Teza 1: skupy płacą 50 gr/kg. Potwierdzone. Taka stawka pojawia się w notowaniach z 5 października i we wpisach sadowników z Lubelskiego. Większość punktów płaci jednak nieco więcej, 52-55 gr/kg.

Teza 2: jabłek jest mniej, więc cena nie powinna spadać. Pierwsza połowa jest potwierdzona. WAPA oszacowała polskie zbiory na 2,665 mln ton (o 29,9% mniej niż rok temu), a unijne na 9,496 mln ton (o 15,6% mniej). Druga połowa to już ocena. Sam Maliszewski mówił we wrześniu, że w nowy sezon wchodzimy z dużymi zapasami niesprzedanych jabłek, zwłaszcza we Włoszech i w Niemczech.

Teza 3: koncentrat nie tłumaczy tak niskich cen. Częściowo sprawdzalne. Polska jest jednym z największych eksporterów koncentratu jabłkowego na świecie, to fakt. Od września do grudnia 2025 r. wyeksportowała go 83,5 tys. ton, o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej, ale średnio o 11% taniej, po 8,50 zł/kg. Koncentrat potaniał więc naprawdę. Czy na tyle, by uzasadnić 50 gr za surowiec, tego z publicznych danych nie da się rozstrzygnąć.

Teza 4: import z Ukrainy nie jest przyczyną. Tu potrzebne jest doprecyzowanie. Prezes mówił o kontyngencie 30 tys. ton. Ten limit dotyczy bezcłowego wwozu soku i koncentratu jabłkowego do całej Unii, a nie jabłek do Polski. Został wykorzystany w 100% do 16 września 2026 r., więc kolejne dostawy nie korzystają już z zerowej stawki.

Sam import do Polski wzrósł: od stycznia do lipca 2026 r. sprowadziliśmy z Ukrainy 11 619 ton koncentratu, wobec 4 938 ton rok wcześniej. To dużo więcej niż przed rokiem, ale wciąż niewiele przy polskim eksporcie. Ocena, że nie to zbiło ceny, należy do prezesa. Wielu sadowników na forach uważa inaczej.

Teza 5: przetwórcy działają w zmowie. Niepotwierdzone. To najpoważniejszy zarzut i jedyny, którego nie da się dziś zweryfikować. Zmowę cenową może stwierdzić wyłącznie UOKiK albo sąd, a takiej decyzji nie ma. Wracamy do tego niżej.

Ile kosztuje wyprodukowanie kilograma jabłek przemysłowych

Na forach powtarza się jedno zdanie: przy tej cenie sadownik dokłada. Da się to policzyć na danych, nie na odczuciach.

Instytut Ogrodnictwa od trzech sezonów bada koszty w sadach prowadzonych pod produkcję jabłek na sok. W raporcie za 2025 r. (P. Brzozowski, K. Zmarlicki) podaje dla gospodarstwa w Kozietułach Nowych:

  • koszt produkcji w kwaterach sokowych: 25 033 zł/ha
  • plon po przymrozkach: 30 ton z hektara
  • koszt jednostkowy: 0,83 zł/kg
  • sam zbiór: 210 zł za tonę, czyli 21 gr/kg

W drugim badanym gospodarstwie, w Ostrowcu koło Łowicza, przy niższych plonach koszt jednostkowy wyniósł około 1,13 zł/kg. Autorzy piszą wprost, że przy średniej cenie 0,65 zł/kg produkcja jabłek na sok była w 2025 r. w obu gospodarstwach nieopłacalna.

Przełóżmy to na dzisiejsze stawki. Weźmy 100 ton jabłek przemysłowych:

  • przychód przy 50 gr/kg: 50 000 zł
  • koszt wytworzenia przy 0,83 zł/kg: 83 000 zł
  • sam zbiór przy 21 gr/kg: 21 000 zł, czyli 42% przychodu

To liczby z jednego sadu i z ubiegłego roku, więc Twoje będą inne. Przy plonie 10 ton z hektara, o jakim piszą sadownicy z Mazowsza, koszt na kilogram rośnie jeszcze bardziej. Dlatego zanim cokolwiek zdecydujesz, policz własny próg. Pomoże Ci w tym poradnik Akademii Rolnika o tym, jak liczyć koszty produkcji w gospodarstwie.

Co mówią przetwórcy i na jakim etapie jest UOKiK

Uczciwie trzeba oddać głos drugiej stronie. Do chwili publikacji tego tekstu nie znaleźliśmy publicznej odpowiedzi organizacji przetwórców na nagranie z 8 października.

Znane jest natomiast ich stanowisko z lata, gdy Związek stawiał podobny zarzut w sprawie wiśni. Andrzej Gajowniczek, prezes Krajowego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw, przekonywał wtedy, że o zmowie nie może być mowy na rynku, na którym działają setki podmiotów skupujących. Wskazywał na konkurencję z Turcji, Serbii, Ukrainy i Mołdawii oraz na zapasy koncentratu z poprzedniego sezonu.

A UOKiK? Chronologia wygląda tak:

  1. 28 lipca 2026 r. ZSRP wysłał do UOKiK pismo w sprawie cen wiśni. To wniosek o zbadanie sprawy, nie rozstrzygnięcie.
  2. 28 września 2026 r. prezes zapowiedział zawiadomienie dotyczące jabłek przemysłowych.
  3. 8 października 2026 r. opublikował nagranie, o którym tu piszemy.

Urząd nie poinformował dotąd publicznie o żadnych ustaleniach. Postępowania antymonopolowe trwają miesiącami, często latami. Na cenę tegorocznych jabłek decyzja UOKiK raczej więc nie wpłynie, nawet jeśli kiedyś zapadnie.

Wozić czy wstrzymać dostawy jabłek przemysłowych

Na to pytanie nikt nie odpowie za Ciebie, bo zależy od Twojej chłodni i Twojego konta. Są jednak rzeczy, które warto zrobić bez względu na to, po której stronie sporu stoisz.

  1. Policz, ile możesz czekać. Wstrzymanie dostaw ma sens tylko wtedy, gdy masz gdzie przechować towar i z czego zapłacić ludziom za zbiór. Jabłko przemysłowe źle znosi leżenie w skrzyniopalecie pod chmurką. Jeśli nie masz chłodni, Twoje pole manewru to dni, nie tygodnie.
  2. Obdzwoń więcej niż jeden punkt. W tym samym dniu jedne skupy płaciły 50, a inne 55 gr/kg. Na ciężarówce 24 ton to 1 200 zł różnicy. Sprawdź też, kto szuka towaru poza Twoim powiatem: na giełdzie owocowej Agriteo zobaczysz ogłoszenia kupna z całej Polski i sam wystawisz ofertę za darmo.
  3. Podziel partię. Różnica między jabłkiem „na sok” a lepszym sortem jest większa niż to, o co spierasz się ze skupem. U jednego odbiorcy 5 października było to 55, 60 i 80 gr/kg. Pod koniec września jabłko na obieranie kosztowało w Lubelskiem 70-80 gr/kg.
  4. Żądaj ceny przed załadunkiem. Pierwszy nabywca ma obowiązek zawrzeć z Tobą umowę z ceną albo sposobem jej wyliczenia, zanim odbierze towar. Wymogi opisuje KOWR. Jak to przełożyć na praktykę, przeczytasz w tekście o trzech dokumentach, które chronią rolnika.
  5. Sprawdź nowego odbiorcę. Gdy uciekasz od niskiej ceny do firmy, której nie znasz, ryzykujesz coś gorszego niż 5 groszy mniej: brak zapłaty. Zanim wyślesz towar, sprawdź wiarygodność kontrahenta w raporcie.

W jednym prezes ZSRP ma rację niezależnie od oceny reszty nagrania: pojedynczy sadownik z 30 tonami nie ma w tej rozmowie żadnej siły. Ma ją grupa. O tym, jak przestać konkurować z sąsiadem i zacząć sprzedawać razem, piszemy w tekście „Rolnik rolnikowi wilkiem”.

Najczęstsze pytania o ceny jabłek przemysłowych

Ile kosztują jabłka przemysłowe w październiku 2026?

Na początku października 2026 r. punkty skupu płacą najczęściej 50-55 gr/kg. Najniższe zgłaszane stawki to 50 gr/kg w Lubelskiem, najwyższe za zwykły przemysł to 55 gr/kg na południowym Mazowszu i w okolicach Sandomierza. Jabłka rwane i sortowane są droższe: 60-80 gr/kg.

Dlaczego jabłka przemysłowe są tańsze niż rok temu, skoro jest ich mniej?

Tu zdania są podzielone. Związek Sadowników RP uważa, że spadek nie ma podstaw rynkowych i podejrzewa porozumienie przetwórców. Druga strona w podobnych sporach wskazuje na tańszy koncentrat, zapasy z poprzedniego sezonu i konkurencję zagraniczną. Żadna instytucja tego dotąd nie rozstrzygnęła.

Czy wstrzymanie dostaw jabłek przemysłowych podniesie cenę?

Może, ale tylko przy dużej skali i tylko jeśli wytrzyma ją większość dostawców. Apel prezesa ZSRP dotyczy gospodarstw w dobrej kondycji finansowej. Jeśli nie masz chłodni ani zapasu gotówki na zbiór, wstrzymanie oznacza dla Ciebie przede wszystkim ryzyko utraty towaru.

Czy niskie ceny jabłek przemysłowych to wina importu z Ukrainy?

Według prezesa ZSRP nie. Import koncentratu z Ukrainy do Polski wzrósł w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. z 4 938 do 11 619 ton, ale unijny kontyngent bezcłowy (30 tys. ton soku i koncentratu) wyczerpał się 16 września. Wielu sadowników ocenia wpływ importu znacznie surowiej.

Czy cena jabłek przemysłowych wpływa na cenę deserowych?

Tak twierdzi prezes ZSRP, powołując się na wieloletnie zestawienie cen: obie poruszają się razem, a tani przemysł ciągnie w dół deser. Logika jest prosta. Im mniej warto oddać słabszy towar do przetwórni, tym więcej trafia go na rynek jabłek konsumpcyjnych.

Podsumowanie: co dalej z cenami jabłek przemysłowych

Ceny jabłek przemysłowych zeszły do poziomu, przy którym wielu sadowników dokłada do zbioru, i to w roku, w którym owoców jest o blisko jedną trzecią mniej. To fakt. Kto za to odpowiada, jest dziś przedmiotem ostrego sporu, którego nie rozstrzygnie ani jedno nagranie, ani jeden artykuł.

Co możesz zrobić sam:

  1. Dziś: policz swój koszt na kilogram i cenę, poniżej której nie opłaca Ci się zbierać.
  2. W tym tygodniu: zadzwoń do co najmniej trzech odbiorców i wystaw ofertę tam, gdzie zobaczą ją firmy spoza okolicy.
  3. Przed każdą dostawą: ustal cenę i termin zapłaty na piśmie, a nowego odbiorcę sprawdź.
  4. Zimą: porozmawiaj z sąsiadami o wspólnej sprzedaży. Większa partia to inna rozmowa o cenie.

Nie masz wpływu na to, co ustalą zakłady, ani na to, co zrobi UOKiK. Masz wpływ na to, ilu odbiorców zna Twoją ofertę. Załóż darmowe konto na Agriteo i wystaw ogłoszenie, zajmie Ci to kilka minut i nic nie kosztuje.

Inteligentnagiełda rolna

Handel płodami rolnymi szybszy i bardziej efektywny!

Dodawaj bez limitów ogłoszenia o chęci sprzedaży i chęci zakupu produktów rolnych.

Rolnictwo

Zobacz również