Zbiory jabłek w Polsce w 2026 r. będą wyraźnie mniejsze niż rok temu, ale to wcale nie oznacza, że cena jabłek od razu poszybuje w górę. Powód jest prosty: w polskich chłodniach wciąż leży ponad 200 tys. ton owoców z zeszłego sezonu, które trzeba sprzedać, zanim nowe zbiory na dobre wejdą na rynek.
Dla sadowników i firm handlowych to oznacza jeden z trudniejszych do przewidzenia sezonów od lat — mniejsza podaż z pola zderza się z rekordowymi zapasami magazynowymi. W tym artykule pokazujemy, co mówią najnowsze dane WAPA i GUS o zbiorach 2026, ile jabłek wciąż czeka w komorach chłodniczych oraz co te liczby oznaczają w praktyce dla ceny jabłek i decyzji sprzedażowych.
Kluczowe informacje
- GUS szacuje zbiory jabłek w Polsce w 2026 r. na niespełna 3,1 mln ton — spadek o 19,5% rok do roku
- WAPA w swojej pierwszej prognozie mówiła o spadku produkcji w Polsce nawet o 29,9%, przy czym Polska mimo to pozostaje największym producentem jabłek w UE
- Na 1 czerwca 2026 r. w polskich chłodniach wciąż znajdowało się ok. 227 tys. ton jabłek — o 118,3% więcej niż rok wcześniej
- Dominującymi odmianami w zapasach są Red Jonaprince (67 tys. ton), Golden Delicious i Idared (po 60 tys. ton)
- Wysokie zapasy z sezonu 2025/26 mogą chwilowo hamować wzrost ceny jabłek, mimo słabszych tegorocznych zbiorów
Prognoza zbiorów jabłek 2026 według GUS
Główny Urząd Statystyczny opublikował 31 lipca 2026 r. prognozę, która nie zostawia złudzeń co do skali problemu. Łączne zbiory owoców z drzew w Polsce w 2026 r. wyniosą około 3,4 mln ton, czyli o 18,6% mniej niż w poprzednim sezonie.
Jabłka, jako główny gatunek owocowy w polskim sadownictwie, ucierpiały najbardziej. GUS szacuje ich zbiory na niespełna 3,1 mln ton — to spadek o 19,5% rok do roku. Za tym wynikiem stoi kumulacja niekorzystnych zjawisk pogodowych w kluczowych momentach rozwoju drzew:
- Kwietniowe przymrozki, które uszkodziły kwiaty i młode zawiązki owoców na dużej części sadów
- Majowa susza, ograniczająca ilość wody dostępnej dla rozwijających się owoców
- Czerwcowe fale upałów, które dodatkowo obciążyły drzewa pod koniec sezonu wegetacyjnego
Spadki dotknęły też innych gatunków: zbiory wiśni mają być niższe o 10,8%, czereśni o 16,6%, gruszek o 14,4%, a malin — najmocniej ze wszystkich owoców miękkich — aż o 23%. To pokazuje, że problem nie ogranicza się do jabłek, lecz obejmuje całe polskie sadownictwo.
Co mówi WAPA o zbiorach jabłek w Polsce i UE
Światowe Stowarzyszenie Producentów Jabłek i Gruszek (WAPA) przedstawiło swoje pierwsze szacunki na sezon 2026/2027 podczas konferencji Prognosfruit w Konstancji. Obraz, jaki się z nich wyłania, jest jeszcze wyraźniejszy niż w danych GUS.
Według wstępnej prognozy WAPA zbiory jabłek w Unii Europejskiej mają być o 1,76 mln ton mniejsze niż w poprzednim sezonie, a w przypadku Polski spadek produkcji mógł sięgnąć nawet 29,9%. Różnica względem późniejszego, dokładniejszego szacunku GUS (19,5%) pokazuje, jak trudno w tym sezonie o precyzyjne prognozy — pierwsze dane WAPA powstały jeszcze przed pełnym obrazem żniw, gdy skala strat po przymrozkach i suszy nie była w pełni znana.
Mimo tak dużego spadku Polska pozostaje niekwestionowanym liderem produkcji jabłek w Unii Europejskiej. To wciąż największy sad Europy, tylko po prostu w tym roku wyraźnie mniejszy niż zwykle. Dla porównania, spadki produkcji notują też Węgry (najniższe zbiory od dekady), Niemcy i Holandia, podczas gdy Ukraina, Serbia i Mołdawia — kraje spoza UE — spodziewają się w tym sezonie wzrostów.
Ile jabłek zostało w chłodniach z sezonu 2025
To właśnie ten element układanki najbardziej komplikuje prognozy cenowe na najbliższe miesiące. Sezon 2025/26 przyniósł duże zbiory — ok. 3,8 mln ton, czyli więcej, niż wcześniej zakładano — a tempo sprzedaży wielu odmian było wolniejsze niż zwykle. Efekt: rekordowo wysokie zapasy w komorach chłodniczych, które nie zdążyły się wyczyścić przed nowym sezonem.
Dane WAPA pokazują wyraźną tendencję w ciągu 2026 r.:
**Grudzień 2025** – ok. 1,2 mln ton (+12,9% r/r)
**1 kwietnia 2026** – 509 tys. ton (wobec 379 tys. ton rok wcześniej)
**1 maja 2026** – 360 tys. ton (2. miejsce w UE)
**1 czerwca 2026** – ok. 227 tys. ton (+118,3% r/r)
Na 1 czerwca 2026 r. — to najświeższe oficjalnie opublikowane dane WAPA — polskie chłodnie wciąż przechowywały około 227 tys. ton jabłek, ponad dwukrotnie więcej niż w analogicznym momencie rok wcześniej (104 tys. ton). W skali całej Unii Europejskiej zapasy na ten dzień przekraczały 1 mln ton, mimo że w ciągu samego maja ubyło z magazynów aż 539 tys. ton.
Wśród przechowywanych w Polsce jabłek dominują trzy odmiany: Red Jonaprince (67 tys. ton), Golden Delicious (60 tys. ton) i Idared (60 tys. ton) — razem odpowiadają za większość krajowych zapasów. Polska zajmowała pod względem wielkości zapasów drugie miejsce w UE, tuż za Włochami (316 tys. ton na 1 czerwca), a przed Francją (148 tys. ton).
Co to oznacza dla ceny jabłek
Mniejsze zbiory zwykle oznaczają wyższe ceny — to podstawowa zasada rynku. Tym razem jednak nakłada się na nią druga siła działająca w przeciwną stronę: nadwyżki z poprzedniego sezonu, które trzeba sprzedać, zanim nowy towar w pełni wejdzie do obrotu.
W praktyce oznacza to, że cena jabłek w najbliższych tygodniach może rosnąć wolniej, niż sugerowałaby sama skala spadku zbiorów. Handlowcy i przetwórnie, którzy wciąż mają dostęp do zapasów z zeszłego sezonu po niższych cenach, nie muszą od razu przestawiać się na droższy, świeży towar. Dopiero gdy te zapasy realnie się wyczerpią — a WAPA notuje ich szybkie topnienie z miesiąca na miesiąc — presja na wzrost cen powinna się nasilić, prawdopodobnie jesienią.
Warto to śledzić na bieżąco, sprawdzając notowania na dużych giełdach hurtowych, takich jak Bronisze — jabłka pojawiają się tam codziennie w zestawieniach cen razem z innymi owocami i warzywami, dając dobry punkt odniesienia dla całego kraju. Jeśli sprzedajesz towar hurtowo, porównanie własnej oferty z aktualnymi notowaniami z Bronisz pomaga ocenić, czy proponowana Ci cena jest rynkowa, czy zaniżona.
Z drugiej strony osoby szukające jabłek wpisują w wyszukiwarkę frazy typu "kupię jabłko" głównie z myślą o zakupie detalicznym — na potrzeby własne albo małej przetwórni. To zupełnie inny segment rynku niż handel hurtowy, gdzie liczą się tony, klasy jakości i stabilne dostawy przez cały sezon, a nie pojedyncze skrzynki.
Co te dane oznaczają dla sadowników sprzedających jabłka teraz
Dla producentów, którzy wchodzą w sezon zbiorów 2026, te liczby mają konkretne przełożenie na decyzje handlowe.
Po pierwsze, mniejsze zbiory to mniejsza konkurencja o odbiorcę — masz relatywnie mniej towaru do sprzedania niż w typowym sezonie, co teoretycznie wzmacnia Twoją pozycję negocjacyjną. Po drugie, obecność dużych zapasów z zeszłego roku oznacza, że część kupców może w pierwszych tygodniach nowego sezonu wciąż rozliczać stare kontrakty, zanim w pełni przestawi się na świeży towar. Warto to uwzględnić, planując, kiedy i komu sprzedać pierwsze partie.
Zamiast czekać, aż rynek "sam się ustabilizuje", warto już teraz szukać odbiorców szerzej niż tylko wśród stałych, znanych kontaktów. Giełda owocowa Agriteo pozwala wystawić ofertę widoczną od razu dla firm handlowych i przetwórni z całej Polski, filtrujących oferty po produkcie, ilości i lokalizacji — nie musisz polegać wyłącznie na tym, kto akurat zadzwoni.
Jeśli rynek jabłek interesuje Cię przez cały sezon, a nie tylko w momencie zbiorów, rozważ Konto Premium. Zamiast codziennie ręcznie sprawdzać notowania i oferty, ustawiasz kryteria raz, a powiadomienie o pasującym zapytaniu kupna trafia do Ciebie samo — przydatne zwłaszcza w sezonie, gdy sytuacja cenowa potrafi zmieniać się z tygodnia na tydzień.
Jak nie stracić na sprzedaży w niepewnym sezonie
Sezon z mniejszymi zbiorami, ale wysokimi zapasami, to dobry moment, by nie ryzykować z niesprawdzonym kontrahentem. Gdy popyt rośnie, a podaż jest ograniczona, na rynku pojawia się więcej nowych firm handlowych szukających towaru — część z nich to solidni, nowi partnerzy, ale nie brakuje też takich, którzy oferują atrakcyjną cenę, licząc na to, że sprzedawca nie zdąży sprawdzić ich wiarygodności przed wysyłką.
Zanim wyślesz większą partię jabłek nowemu, nieznanemu wcześniej odbiorcy, warto poświęcić kilka minut na sprawdzenie jego kondycji finansowej. Raport wiarygodności Agriteo sprawdza obecność firmy w rejestrach publicznych i jej sytuację finansową, zanim jeszcze zdążysz zapakować towar na paletę — to znacznie krótszy czas niż ryzyko utraty zapłaty za całą partię.
FAQ: zbiory jabłek, zapasy i ceny w 2026 r.
Ile wyniosą zbiory jabłek w Polsce w 2026 r.?
Według prognozy GUS z 31 lipca 2026 r. zbiory jabłek w Polsce wyniosą niespełna 3,1 mln ton, czyli o 19,5% mniej niż rok wcześniej. Wcześniejsza, wstępna prognoza WAPA mówiła o spadku nawet o 29,9%, czyli według najnowszych szacunków WAPA (Światowego Stowarzyszenia Jabłek i Gruszek) tegoroczne zbiory jabłek w Polsce są szacowane na 2,665 miliona ton. Dane WAPA i GUS się różnią znaczącą, gdyż tylko około 15% polskich sadowników należy do różnego rodzaju grup czy organizacji które zbierają te dane, reszta sadowników działa indywidualnie.
Dlaczego zbiory jabłek w 2026 r. są tak niskie?
Główne przyczyny to kwietniowe przymrozki, które uszkodziły kwiaty i młode zawiązki owoców, majowa susza ograniczająca dostęp do wody oraz czerwcowe fale upałów, które dodatkowo obciążyły drzewa pod koniec sezonu wegetacyjnego.
Ile jabłek z zeszłego sezonu wciąż jest w polskich chłodniach?
Według danych WAPA na 1 czerwca 2026 r. w polskich chłodniach znajdowało się jeszcze ok. 227 tys. ton jabłek, o 118,3% więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Dominują odmiany Red Jonaprince, Golden Delicious i Idared.
Czy mniejsze zbiory jabłek oznaczają od razu wyższą cenę jabłek?
Niekoniecznie od razu. Wysokie zapasy z poprzedniego sezonu mogą chwilowo hamować wzrost cen, bo handlowcy wciąż mają dostęp do tańszego towaru z zeszłorocznych zbiorów. Silniejszej presji na wzrost ceny jabłek można się spodziewać dopiero po wyczerpaniu tych zapasów.
Gdzie sprawdzić aktualną cenę jabłek hurtowo?
Dobrym punktem odniesienia są notowania z dużych giełd hurtowych, np. Bronisze, gdzie ceny jabłek publikowane są na bieżąco razem z innymi owocami i warzywami. Warto porównywać je z ofertami na giełdach rolnych, takich jak Agriteo, żeby ocenić, czy dana propozycja ceny jest rynkowa.
Który kraj UE ma największe zapasy jabłek poza Polską?
Na 1 czerwca 2026 r. największe zapasy w UE miały Włochy (ok. 316 tys. ton), a Polska zajmowała drugie miejsce z ok. 227 tys. ton, przed Francją (ok. 148 tys. ton).
Podsumowanie
Sezon 2026 to dla rynku jabłek w Polsce sytuacja bez prostej odpowiedzi. Zbiory będą wyraźnie mniejsze — GUS mówi o spadku o 19,5%, wcześniejsze szacunki WAPA nawet o blisko 30% — ale rekordowe zapasy z sezonu 2025/26, wciąż liczone w setkach tysięcy ton, mogą chwilowo hamować wzrost cen, zamiast pozwolić im od razu odbić w górę.
Dla sadowników i firm handlowych oznacza to jedno: warto śledzić notowania na bieżąco, nie polegać wyłącznie na dotychczasowych kontaktach i sprawdzać wiarygodność nowych kontrahentów, zanim zapadnie decyzja o sprzedaży większej partii towaru.
Chcesz sprzedać jabłka z tegorocznych zbiorów szybciej niż przez telefon do znajomych odbiorców? Załóż darmowe konto na Agriteo i wystaw pierwsze ogłoszenie w kilka minut.
