Agriteo

Produkcja borówki w Polsce: 20 lat zmian w liczbach

Bartłomiej Siedlecki

9 września 2026

Produkcja borówki w Polsce wzrosła z około 4 tysięcy ton w 2004 roku do ponad 60 tysięcy ton dziś, a powierzchnia upraw zwiększyła się ponad dwunastokrotnie od wejścia do Unii Europejskiej. Z niszowej uprawy dla pasjonatów borówka wysoka stała się jednym z filarów polskiego sadownictwa i trzecim owocem w kraju pod względem znaczenia eksportowego, zaraz po jabłkach i gruszkach.

Jeszcze dwie dekady temu krzewy borówki w Polsce liczyło się w hektarach, nie w tysiącach hektarów. Dziś Polska razem z Hiszpanią jest największym producentem tego owocu w Unii Europejskiej i odpowiada za około jedną trzecią unijnych zbiorów. Jeśli uprawiasz borówkę albo handlujesz owocami miękkimi, ten wzrost znasz z własnego pola i z własnych faktur. W tym artykule pokazujemy, jak dokładnie zmieniała się produkcja borówki w Polsce przez ostatnie lata: powierzchnia, zbiory, eksport i ceny. Przejdziemy też przez to, co ten wzrost dziś hamuje i co realnie oznacza dla twojego gospodarstwa w sezonie 2026.

Najważniejsze wnioski

  • Zbiory borówki w Polsce wzrosły z ok. 4 tys. ton (2004), przez 13,4 tys. ton (2015), do ok. 62 tys. ton w 2024 r. i ok. 64 tys. ton w 2025 r.
  • Powierzchnia upraw przekracza dziś 12,6 tys. ha, czyli ponad dwunastokrotnie więcej niż w momencie wejścia Polski do UE.
  • Eksport borówki urósł z 4,5 tys. ton w 2015 r. do ok. 25 tys. ton w 2024 r., a w 2025 r. spadł do ok. 21 tys. ton (32 proc. zbiorów).
  • Według świadectw wydanych przez PIORiN borówka jest już trzecim najczęściej certyfikowanym do eksportu świeżym owocem, po jabłkach i gruszkach.
  • Główne wyzwania to rosnąca podaż globalna (Peru, Maroko, Hiszpania), niskie plony w Polsce (ok. 5,7 t/ha wobec ok. 8,9 t/ha na świecie), rozdrobnienie gospodarstw i przymrozki.

Od niszy do potęgi: produkcja borówki w Polsce w liczbach

Borówka wysoka to w polskich warunkach stosunkowo młoda uprawa. Pierwsze towarowe plantacje zakładano w latach 90., ale prawdziwy skok przyszedł po 2004 roku, razem z dopłatami, dostępem do unijnego rynku i modą na owoce jagodowe jako „superfood".

Powierzchnia upraw: ponad dwunastokrotny wzrost

W momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej borówka zajmowała około tysiąca hektarów. Dziś powierzchnia upraw przekracza 12,6 tysiąca hektarów, a według danych branżowych w 2024 roku było to blisko 12,9 tysiąca hektarów, z przyrostem rzędu 2 do 3 procent rok do roku. To ponad dwunastokrotny wzrost w dwie dekady, przy czym ostatnie lata to już wyraźne wyhamowanie tempa nasadzeń.

Wojtek spod Grójca posadził swoje pierwsze 2 hektary borówki w 2016 roku, w miejsce starzejącego się sadu jabłoniowego. Krzewy weszły w pełnię owocowania po czterech latach, akurat gdy ceny w skupie były jeszcze wysokie. W 2016 roku takich decyzji w okolicy było kilka na wieś. Dziś, jak mówi, „borówkę ma co drugi sąsiad", a nowych plantacji prawie nikt już nie zakłada, bo koszt założenia hektara liczy się w setkach tysięcy złotych, a ceny zbytu są mniej przewidywalne niż dekadę temu.

To dobry moment, żeby sprawdzić, po ile realnie sprzedają dziś inni producenci. Aktualne oferty kupna i sprzedaży borówki znajdziesz na giełdzie owocowej Agriteo, z filtrami po ilości, cenie i lokalizacji.

Zbiory: z 4 do ponad 60 tysięcy ton

Wzrost powierzchni przełożył się wprost na zbiory. Ścieżka wyglądała tak:

  1. 2004 rok: około 4 tysiące ton
  2. 2015 rok: 13,4 tysiąca ton
  3. 2024 rok: około 62 tysiące ton
  4. 2025 rok: około 64 tysiące ton

W ciągu dekady zbiory wzrosły blisko pięciokrotnie, a od wejścia do UE ponad piętnastokrotnie. Polska odpowiada dziś za około 4 procent światowej produkcji borówki i zajmuje 6 do 7 miejsca na świecie. W samej Unii Europejskiej udział polskich zbiorów sięga około 33 procent, co stawia nas w jednym rzędzie z Hiszpanią (dane International Blueberry Organization).

Warto dodać, że borówka stała się w tym czasie drugą najpopularniejszą jagodą w Polsce pod względem spożycia, wyprzedzając między innymi porzeczki i agrest. Rosnący rynek krajowy to jeden z powodów, dla których branża nie zapadła się mimo trudniejszego eksportu.

Eksport borówki: trzecie miejsce wśród świeżych owoców

Najbardziej wymowna zmiana dotyczy pozycji borówki w polskim eksporcie owoców. Jeszcze kilka lat temu borówka była pozycją marginalną obok jabłek. Dziś jest w ścisłej czołówce.

Według zestawienia eksportu owoców świeżych w 2025 roku na podstawie świadectw wydanych przez PIORiN, kolejność wygląda następująco:

  1. Jabłka: 280 tysięcy ton
  2. Gruszki: 38 tysięcy ton
  3. Borówki: 1,2 tysiąca ton
  4. Śliwki: 0,96 tysiąca ton
  5. Truskawki: 0,76 tysiąca ton
  6. Wiśnie: 0,25 tysiąca ton
  7. Porzeczki: 0,19 tysiąca ton

Świadectwa fitosanitarne PIORiN dotyczą przede wszystkim eksportu poza Unię Europejską, więc liczba 1,2 tysiąca ton nie obejmuje całego wolumenu wysyłanego za granicę. Pokazuje jednak coś istotnego: wśród owoców certyfikowanych na rynki pozaunijne borówka wyprzedziła truskawki, wiśnie, czereśnie i maliny. To gatunek, który zawodowi eksporterzy traktują dziś priorytetowo.

Pełny obraz eksportu borówki wygląda tak:

Wolumen eksportu
– 2015 rok: 4,5 tysiąca ton (34 procent zbiorów)
– 2024 rok: około 25 tysięcy ton (40 procent zbiorów)
– 2025 rok: około 21 tysięcy ton (32 procent zbiorów)

Rok 2025 przyniósł więc pierwsze od lat cofnięcie wolumenu i udziału eksportu w zbiorach. Głównym kierunkiem pozostaje Unia Europejska (około 66 procent wywozu), z Niemcami jako największym pojedynczym odbiorcą (około 6 tysięcy ton). Poza UE liczy się przede wszystkim Wielka Brytania (około 4,6 tysiąca ton), a w dalszej kolejności rynki takie jak Białoruś czy Norwegia. Dla porównania, import borówki do Polski, głównie z Ukrainy, wzrósł z 1,7 tysiąca ton w 2023 roku do 3,1 tysiąca ton w 2024 roku.

[OBRAZ: wykres udziału gatunków owoców w eksporcie świeżych owoców w 2025 r. na podstawie świadectw PIORiN, z borówką na trzecim miejscu po jabłkach i gruszkach. Tekst alternatywny: „Eksport owoców świeżych 2025 na podstawie świadectw PIORiN: borówki trzecie po jabłkach i gruszkach".]

Co napędzało wzrost, a co go teraz hamuje

Przez większość ostatnich dwudziestu lat produkcja borówki w Polsce rosła, bo popyt w Europie Zachodniej rósł szybciej niż podaż. Ten układ się zmienił.

Globalna podaż rośnie szybciej niż popyt

Światowa produkcja borówki sięgnęła w 2025 roku około 2,33 miliona ton i według prognoz może przekroczyć 3,36 miliona ton do 2029 roku. Na świecie jest jeszcze około 45 tysięcy hektarów plantacji, które nie weszły w pełnię owocowania, więc podaż będzie dalej rosła.

Motorem tego wzrostu są kraje, które kiedyś nie liczyły się w tej grze. Peru w sezonie 2025/26 wyprodukowało około 408 tysięcy ton borówki i eksportowało prawie wszystko. Do tego dochodzą Maroko i Hiszpania, których sezon coraz mocniej nakłada się na europejskie okno sprzedaży. Efekt jest taki, że polska borówka trafia na rynek, na którym jest już dużo taniego owocu z innych kierunków.

Anna, która skupuje owoce miękkie dla sieci hurtowni pod Poznaniem, opisuje to prosto. W 2019 roku w lipcu dzwoniła do producentów i prosiła o towar. W 2025 roku to producenci dzwonili do niej, a ona mogła wybierać między ofertami z trzech województw i importem. „Cena poszła w dół nie dlatego, że borówka gorsza, tylko dlatego, że jest jej wszędzie pełno" mówi.

Rozdrobnienie i niskie plony

Polska ma dużo hektarów, ale mało wydajności. Średni plon borówki w polskich gospodarstwach to około 5,7 tony z hektara, przy średniej światowej rzędu 8,9 tony z hektara. Przeciętna plantacja ma zaledwie około 1,4 hektara.

To rozdrobnienie utrudnia inwestycje, które dziś decydują o konkurencyjności: chłodnie, linie sortujące z kamerami, automatyzacja pakowania, a w perspektywie mechaniczny zbiór na rynek świeży. Pojedynczemu gospodarstwu z jednym czy dwoma hektarami trudno to udźwignąć w pojedynkę, dlatego rośnie znaczenie grup producenckich i wspólnego przygotowania towaru.

Pogoda i zmiany klimatu

Ostatnie sezony mocno przypomniały o ryzyku pogodowym. Wiosenne przymrozki w kilku rejonach uprawy obniżyły plony i wpłynęły na wyrównanie owoców. Do tego dochodzą grad, susza i coraz mniej przewidywalny przebieg kwitnienia. Dla producenta oznacza to, że sam wzrost powierzchni w kraju nie przekłada się już automatycznie na stabilne, rosnące dostawy.

Ceny borówki: dlaczego szczyt sezonu boli najbardziej

Zmienność cen borówki w sezonie potrafi być większa niż w przypadku jabłek czy gruszek. W 2025 roku na początku czerwca, przy niewielkiej podaży wczesnych odmian, cena dochodziła do około 40 złotych za kilogram. W szczycie sezonu, w lipcu i sierpniu, ceny hurtowe spadały do przedziału 16 do 20 złotych za kilogram, a pod koniec sezonu w niektórych tygodniach schodziły jeszcze niżej. W skupach w rejonie Warki płacono producentom w szczycie około 21 do 22 złotych za kilogram za owoc standardowy, z wyższymi stawkami za owoc klasy marketowej.

Wniosek dla gospodarstwa jest praktyczny. Pieniądze robi się dziś na krańcach sezonu i na jakości, a nie na wolumenie w szczycie zbiorów, kiedy rynek jest zalany owocem z całej Polski i z importu. Jeśli chcesz śledzić, jak zmieniają się oferty w twojej okolicy w trakcie sezonu, ustaw kryteria raz i włącz powiadomienia o pasujących ofertach, zamiast codziennie przeglądać giełdę ręcznie.

Co to oznacza dla polskiego producenta borówki w 2026 roku

Era, w której wystarczyło posadzić borówkę i czekać na rosnące ceny, się skończyła. To nie znaczy, że uprawa przestała się opłacać. Znaczy, że liczy się dziś co innego niż dziesięć lat temu.

Stawiaj na jakość i odmiany, nie na sam wolumen

Detaliści w Europie Zachodniej coraz mocniej patrzą na jędrność, smak, kaliber, wyrównanie i trwałość po zbiorze. Producenci, którzy wymieniają starsze nasadzenia na nowoczesne, odporne i chrupkie odmiany o dłuższej trwałości, mają łatwiej w rozmowach z odbiorcą eksportowym. Przewaga Polski to bliskość rynków zbytu w Europie, doświadczona branża i lata praktyki w eksporcie. O przyszłej konkurencyjności zdecyduje jakość, efektywność, dobór odmian, automatyzacja i współpraca między producentami, a nie dalsze powiększanie areału (analizy sektora w raporcie gov.pl).

Planowanie asortymentu i okien dostaw pod konkretnego odbiorcę to osobny temat, który rozwijamy w poradniku co produkować, żeby hurtownia kupowała od ciebie przez cały rok.

Dywersyfikuj odbiorców i sprawdzaj ich przed wysyłką

Przy spadających cenach i większej liczbie pośredników na rynku rośnie ryzyko trafienia na kontrahenta, który nie zapłaci albo zapłaci z dużym opóźnieniem. Kilkanaście palet borówki to realne pieniądze, często równowartość sporej części sezonu.

Zanim wyślesz towar nowemu odbiorcy, warto sprawdzić wiarygodność kontrahenta: jego kondycję finansową i obecność w rejestrach publicznych. Sprawdzenie zajmuje chwilę, a brak zapłaty za jeden większy transport potrafi skasować zysk z całej plantacji.

Marek, producent z okolic Sandomierza, w 2024 roku wysłał trzy transporty do nowego pośrednika, który obiecał cenę o 2 złote wyższą niż stały odbiorca. Za pierwszy zapłacił po terminie, za dwa kolejne nie zapłacił wcale. Odzyskiwanie pieniędzy ciągnęło się przez pół roku. Dziś Marek każdego nowego kupca sprawdza przed pierwszą dostawą i dzieli sprzedaż między kilku odbiorców, żeby jeden problem nie zabrał całego sezonu.

Najczęściej zadawane pytania

Ile borówki produkuje się w Polsce?

W 2024 roku polscy producenci zebrali około 62 tysiące ton borówki wysokiej, a w 2025 roku około 64 tysiące ton. Dla porównania w 2015 roku było to 13,4 tysiąca ton, a w 2004 roku około 4 tysiące ton. To jeden z najszybciej rosnących sektorów w polskim sadownictwie.

Jaką pozycję ma Polska w produkcji borówki na świecie?

Polska odpowiada za około 4 procent światowych zbiorów borówki i zajmuje 6 do 7 miejsce na świecie. W Unii Europejskiej jest największym producentem razem z Hiszpanią, z udziałem około 33 procent unijnych zbiorów.

Dokąd Polska eksportuje borówkę?

Około dwie trzecie eksportu trafia na rynek unijny, przede wszystkim do Niemiec. Poza Unią największym odbiorcą jest Wielka Brytania. W 2025 roku Polska wyeksportowała około 21 tysięcy ton borówki, czyli mniej niż w rekordowym 2024 roku (około 25 tysięcy ton).

Dlaczego ceny borówki tak mocno spadają w szczycie sezonu?

W lipcu i sierpniu na rynek trafia jednocześnie owoc z całej Polski oraz import, a do tego europejskie okno sprzedaży nakłada się z sezonem w Hiszpanii i Maroku. Duża podaż w krótkim czasie zbija ceny hurtowe, które w 2025 roku spadały w szczycie do 16 do 20 złotych za kilogram, wobec około 40 złotych na początku czerwca.

Czy uprawa borówki w Polsce nadal się opłaca?

Tak, ale marża przesunęła się z wolumenu na jakość i termin sprzedaży. Opłacalność zależy dziś od doboru odmian, trwałości owocu, dostępu do chłodni i sortowania oraz od tego, komu i kiedy sprzedajesz. Nowe nasadzenia zakłada się znacznie ostrożniej niż dekadę temu.

Podsumowanie

Produkcja borówki w Polsce przeszła w dwadzieścia lat drogę od uprawy niszowej do jednego z filarów eksportu owoców. Zbiory wzrosły z około 4 tysięcy ton do ponad 60 tysięcy ton, powierzchnia upraw ponad dwunastokrotnie, a borówka jest dziś trzecim świeżym owocem w kraju pod względem znaczenia eksportowego, po jabłkach i gruszkach.

Kolejny etap będzie inny niż poprzedni. Globalna podaż rośnie szybciej niż popyt, ceny w szczycie sezonu są pod presją, a przewagę zbudują ci producenci, którzy postawią na jakość, właściwe odmiany, wspólne przygotowanie towaru i pewnych odbiorców. Trzy praktyczne kroki na sezon 2026: przejrzyj strukturę odmian pod kątem trwałości, zaplanuj sprzedaż na krańce sezonu, a każdego nowego kupca sprawdź, zanim wyślesz mu pierwszy transport.

Chcesz dotrzeć do szerszego grona odbiorców na borówkę niż tylko lokalny skup? Załóż darmowe konto na Agriteo, wystaw ogłoszenie w kilka minut i sprawdzaj kontrahentów, zanim wyślesz towar.

Inteligentnagiełda rolna

Handel płodami rolnymi szybszy i bardziej efektywny!

Dodawaj bez limitów ogłoszenia o chęci sprzedaży i chęci zakupu produktów rolnych.

Rolnictwo

Zobacz również