Agriteo

Eksport Jabłek z UE 2025 – 1,05 Mln Ton, Top 10 Rynków

Bartłomiej Siedlecki

4 września 2026

W 2024 roku Unia Europejska sprzedała poza swoje granice 950 211 ton świeżych jabłek. W 2025 roku było to już 1 046 000 ton, czyli o ponad 10 procent więcej. Największym pojedynczym odbiorcą został Egipt z wynikiem prawie 170 tys. ton, wyprzedzając Wielką Brytanię.

Ten rekord ma jednak drugie dno, o którym w branży mówi się za mało. Wzrost nie wziął się z tego, że unijne jabłko nagle stało się lepsze albo tańsze. Wziął się głównie stąd, że z rynku wypadł duży konkurent.

Kluczowe informacje

  • Eksport jabłek z UE poza Wspólnotę: 950 211 ton w 2024 r. i 1 046 000 ton w 2025 r.
  • Egipt awansował na pierwsze miejsce z wynikiem 169 982 ton, wzrost o blisko 47% rok do roku
  • Dziesięciu największych odbiorców wzięło 748 tys. ton, czyli około 71% całego wywozu
  • Za trzy czwarte tego eksportu odpowiadają cztery kraje: Włochy, Polska, Francja i Grecja
  • Polska ma faktyczny monopol na Kazachstan i Białoruś, ale przegrywa z Włochami w Egipcie i Arabii Saudyjskiej
  • Rekord 2025 r. jest częściowo pożyczony: eksport Turcji spadł o 70% po przymrozkach

Ile jabłek naprawdę wyeksportowała UE

Liczba 950 211 ton, która krąży po branżowych zestawieniach, jest prawdziwa. Pochodzi z bazy handlowej UN Comtrade i dotyczy kodu celnego 0808 10, czyli świeżych jabłek, za cały rok kalendarzowy 2024. Wartość tego wywozu wyniosła około 1,02 mld dolarów.

Dane za 2025 rok są już dostępne i pokazują wyraźny skok:

Eksport jabłek z UE poza Wspólnotę
– Rok 2024: 950 211 ton, wartość ok. 1,02 mld USD
– Rok 2025: 1 046 000 ton, wartość ok. 1,19 mld USD
– Zmiana: +10,1% w wolumenie, +17,1% w wartości

Wartość rosła szybciej niż wolumen, co oznacza, że średnia cena eksportowa poszła w górę. To ważny sygnał: unijni eksporterzy nie musieli w 2025 r. schodzić z ceny, żeby sprzedać więcej.

Jest jedno zastrzeżenie, bez którego te liczby łatwo źle odczytać. To wyłącznie eksport do krajów trzecich, czyli poza Unię. Handel wewnątrz UE, na przykład włoskie jabłka jadące do Niemiec czy polskie do Rumunii, jest wielokrotnie większy i w tej statystyce w ogóle się nie pojawia. Same Włochy sprzedały w 2025 r. do Niemiec 262 tys. ton, czyli więcej, niż cała UE wysłała do Wielkiej Brytanii.

Top 10 odbiorców jabłek z UE w 2025 roku

Poniżej kierunki uszeregowane według wolumenu, z porównaniem do roku poprzedniego:

  1. Egipt: 169 982 tony (2024: 115 936, wzrost o 46,6%)
  2. Wielka Brytania: 154 433 tony (2024: 181 324, spadek o 14,8%)
  3. Arabia Saudyjska: 81 583 tony (2024: 75 608, wzrost o 7,9%)
  4. Brazylia: 70 748 ton (2024: 89 891, spadek o 21,3%)
  5. Indie: 70 578 ton (2024: 62 893, wzrost o 12,2%)
  6. Izrael: 54 402 tony (2024: 45 445, wzrost o 19,7%)
  7. Kazachstan: 40 434 tony (2024: 49 903, spadek o 19,0%)
  8. Zjednoczone Emiraty Arabskie: 37 716 ton (2024: 25 440, wzrost o 48,3%)
  9. Białoruś: 35 953 tony (2024: 24 757, wzrost o 45,2%)
  10. Norwegia: 32 045 ton (2024: 32 627, spadek o 1,8%)

Razem te dziesięć kierunków odebrało 747 874 tony, czyli około 71% całego unijnego wywozu. Reszta rozkłada się na kilkadziesiąt mniejszych rynków.

Tuż za pierwszą dziesiątką znalazły się Jordania (27 734 tony), Kolumbia (23 192), Libia (18 575), Serbia (16 665), Mongolia (15 422), Ukraina (14 057), Szwajcaria (12 512), Ekwador (9 626), Katar (8 333) i Wietnam (8 110).

Które rynki kupują coraz więcej

Najmocniejszy ruch w górę zrobiły cztery kierunki i wszystkie łączy jedna cecha: leżą w basenie Morza Śródziemnego albo na Bliskim Wschodzie.

Rynki rosnące najszybciej (zmiana 2024 do 2025)
– Zjednoczone Emiraty Arabskie: +48,3%, z 25 440 do 37 716 ton
– Egipt: +46,6%, z 115 936 do 169 982 ton
– Białoruś: +45,2%, z 24 757 do 35 953 ton
– Jordania: +34,5%, z 20 621 do 27 734 ton
– Libia: +30,2%, z 14 266 do 18 575 ton
– Izrael: +19,7%, z 45 445 do 54 402 ton

Egipt jest tu przypadkiem osobnym, bo sam wzrost o 54 tys. ton odpowiada ponad połowie całego przyrostu unijnego eksportu w 2025 r. Bez Egiptu nie byłoby rekordu.

Rosną też Indie, choć wolniej, niż zapowiadano. Ten rynek jest drugim największym importerem jabłek na świecie i unijna sprzedaż sięgnęła tam 70,6 tys. ton. Umowa handlowa UE z Indiami sfinalizowana na początku 2026 r. ma obniżyć cła na unijne produkty rolno-spożywcze, więc potencjał jest większy niż obecne wolumeny.

Które rynki się kurczą

Po drugiej stronie mamy kierunki, które oddają pole. Tu obraz jest bardziej zróżnicowany i każdy spadek ma inną przyczynę.

Rynki tracące na znaczeniu (zmiana 2024 do 2025)
– Szwajcaria: -32,1%, z 18 416 do 12 512 ton
– Wietnam: -22,5%, z 10 459 do 8 110 ton
– Brazylia: -21,3%, z 89 891 do 70 748 ton
– Mongolia: -20,5%, z 19 388 do 15 422 ton
– Kazachstan: -19,0%, z 49 903 do 40 434 ton
– Wielka Brytania: -14,8%, z 181 324 do 154 433 ton

Wielka Brytania to najważniejszy z tych spadków, bo mówimy o utracie prawie 27 tys. ton z rynku, który jeszcze rok wcześniej był największym odbiorcą unijnego jabłka. Brytyjczycy stopniowo dywersyfikują dostawy, korzystając między innymi z owoców z półkuli południowej.

Spadek w Kazachstanie i Mongolii jest o tyle istotny dla polskiego sadownika, że to rynki, na których Polska ma pozycję dominującą. Kurczenie się Azji Środkowej uderza więc w polski eksport bardziej niż w unijny średnio.

Brazylia z kolei jest rynkiem sezonowym i mocno zależnym od wielkości własnych zbiorów, więc roczne wahania rzędu 20% są tam normą, a nie trendem.

Kto z UE za ten eksport odpowiada

Tu dochodzimy do pytania, które najbardziej interesuje polskiego sadownika: jaka część tego miliona ton to nasz towar.

Cała unijna dziesiątka odbiorców opiera się w praktyce na czterech krajach członkowskich. Poniżej ich eksport poza UE w 2025 r., policzony na podstawie danych o wywozie do partnerów spoza Wspólnoty:

  1. Włochy: około 400 tys. ton (przy całkowitym eksporcie 1 082 550 ton, z czego większość idzie wewnątrz UE)
  2. Polska: około 260 tys. ton (przy całkowitym eksporcie 700 508 ton)
  3. Francja: około 145 tys. ton (przy całkowitym eksporcie 354 998 ton)
  4. Grecja: około 35 tys. ton (przy całkowitym eksporcie 47 203 tony)

Te cztery kraje odpowiadają za mniej więcej trzy czwarte unijnego wywozu poza Wspólnotę. Reszta rozkłada się na Belgię, Hiszpanię, Słowenię, Portugalię, Holandię i pozostałe państwa członkowskie.

Warto zwrócić uwagę na Holandię. Kraj wyeksportował w 2025 r. 133 tys. ton jabłek, ale poza UE trafiło z tego zaledwie około 8 tys. ton. Holandia jest przede wszystkim hubem przeładunkowym dla rynku niemieckiego i belgijskiego, a nie realnym graczem eksportowym w krajach trzecich.

Gdzie Polska wygrywa, a gdzie przegrywa z Włochami

Zestawienie kraj po kraju pokazuje wyraźny podział stref wpływów. To najbardziej praktyczna część tych danych, bo mówi wprost, z kim konkurujesz na konkretnym rynku.

Rynki, gdzie Polska dominuje
– Kazachstan: Polska 40 302 tony z 40 434 ton całego eksportu UE, czyli 99,7%
– Białoruś: Polska 35 681 ton z 35 953 ton, czyli 99,2%
– Mongolia: praktycznie w całości polski towar
– Ukraina: w przeważającej części polski towar

Rynki, gdzie wygrywają Włochy
– Arabia Saudyjska: Włochy 68 539 ton z 81 583 ton unijnego eksportu, czyli 84%
– Brazylia: Włochy 39 301 ton z 70 748 ton, czyli 56%
– Izrael: Włochy 46 242 tony z 54 402 ton, czyli 85%
– Norwegia: dominacja włoska

Rynki, o które toczy się realna walka
– Egipt: Włochy 82 101 ton, Polska 62 719 ton, Grecja 24 575 ton
– Indie: Polska 32 110 ton, Włochy 29 073 tony, Francja 5 791 ton
– Wielka Brytania: Francja 79 187 ton, Włochy 33 584 tony, Polska 15 261 ton

Egipt jest przypadkiem szczególnym, bo trzy kraje odpowiadają tam za 99,7% całego unijnego wolumenu. To znaczy, że rywalizacja o egipskiego kupca to w praktyce rywalizacja polsko-włosko-grecka, gdzie Włochy mają przewagę logistyczną, bo ładują towar we własnych portach śródziemnomorskich.

W Indiach układ sił jest odwrotny i Polska prowadzi. To jedyny duży, odległy rynek, na którym polskie jabłko wygrywa z włoskim na wolumen.

Kto rośnie w globalnej konkurencji

Unia Europejska pozostaje największym eksporterem jabłek na świecie, ale przewaga jest niewielka. Poniżej prognoza eksportu na sezon 2025/26 według danych USDA, w tysiącach ton:

  1. Unia Europejska: 975
  2. Chiny: 930
  3. Iran: 900
  4. Stany Zjednoczone: 890
  5. Republika Południowej Afryki: 695
  6. Chile: 550
  7. Nowa Zelandia: 390
  8. Serbia: 130
  9. Mołdawia: 120
  10. Azerbejdżan: 100

Świat handluje rocznie około 6,1 mln ton jabłek, więc udział UE to mniej więcej 16%.

Turcja: konkurent, który zniknął na jeden sezon

To najważniejszy wątek dla zrozumienia rekordu 2025 roku. Wiosną 2025 r. przymrozki uderzyły w 36 tureckich prowincji, a w części regionów straty sięgnęły 90%. Produkcja spadła o blisko 60%, do około 2 mln ton.

Skutek dla handlu był drastyczny. Turecki eksport jabłek runął o mniej więcej 70%, ze 222 tys. ton do około 65 tys. ton, co zepchnęło Turcję z ósmego na dwunaste miejsce wśród światowych eksporterów.

Turcja sprzedaje jabłka dokładnie tam, gdzie UE zanotowała największe wzrosty: na Bliski Wschód, do Iraku, Egiptu i krajów Zatoki. Zniknięcie 157 tys. ton tureckiego towaru z tych rynków to główne wytłumaczenie, dlaczego unijny eksport podskoczył o 96 tys. ton.

Turecka produkcja już się odbudowuje. Sezon 2026 zapowiada się wyraźnie lepiej, co oznacza, że część rynków odzyskanych w 2025 r. trzeba będzie oddać.

RPA: konkurent, który rośnie systematycznie

Republika Południowej Afryki to zupełnie inny przypadek, bo tu wzrost jest strukturalny, a nie pogodowy. Eksport na sezon 2026 szacowany jest na 49,6 mln kartonów, czyli około 620 tys. ton, o 5% powyżej pierwotnych prognoz. Powód jest prozaiczny: młode sady wchodzą w pełnię owocowania.

Znacznie ważniejsza jest jednak zmiana kierunków. Europa i Wielka Brytania odpowiadają dziś za zaledwie 11% eksportu z RPA, choć jeszcze niedawno było to 30%. Południowoafrykańskie jabłko przekierowuje się na Bliski Wschód, do Azji i Afryki, czyli dokładnie w te rynki, na których UE zbudowała wzrost 2025 roku.

RPA ma przy tym przewagę, której UE nie przeskoczy: dostarcza owoc świeżo po zbiorze wtedy, gdy europejskie jabłko leży już kilka miesięcy w chłodni.

Pozostali gracze

Chiny eksportują około 930 tys. ton, głównie do Azji Południowo-Wschodniej, i rzadko wchodzą UE w drogę. Iran z 900 tys. ton działa przede wszystkim w Iraku, Rosji i Azji Środkowej, konkurując z polskim towarem w Kazachstanie. Stany Zjednoczone rosną do 890 tys. ton dzięki większym zbiorom w stanie Waszyngton.

Osobno warto obserwować Serbię (130 tys. ton) i Mołdawię (120 tys. ton). To niewielcy gracze w skali świata, ale operują na rynkach wschodnich, na których polskie jabłko ma tradycyjnie mocną pozycję, i robią to przy niższych kosztach produkcji.

Dlaczego 2025 był rokiem pożyczonym

Zbierzmy to razem. Rekordowy unijny eksport 2025 r. stoi na trzech filarach, z których dwa są przejściowe:

  1. Zapaść tureckiej produkcji, która zwolniła miejsce na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Turcja wraca już w sezonie 2026.
  2. Bardzo duże zbiory w UE, sięgające 11,5 mln ton, które dały towar do sprzedaży. Ten filar właśnie się kruszy.
  3. Realny wzrost popytu w krajach Zatoki, Egipcie i Indiach. To jedyny trwały element układanki.

Sezon 2026/27 zmienia sytuację diametralnie. Sierpniowa prognoza Prognosfruit wskazuje unijne zbiory na poziomie 9 496 047 ton, czyli o 15,6% mniej rok do roku i najmniej od dziewięciu lat. Polska została uderzona najmocniej: prognoza to 2,7 mln ton, o 30% mniej po wiosennych przymrozkach. Włochy wychodzą z tego obronną ręką z wynikiem 2,3 mln ton, czyli tylko o 2% niższym.

Wniosek jest niewygodny, ale trzeba go powiedzieć wprost. W nadchodzącym sezonie Polska będzie miała o jedną trzecią mniej jabłek do sprzedania, a Włochy praktycznie tyle samo co rok temu. Na rynkach spornych, takich jak Egipt czy Indie, polska pozycja negocjacyjna będzie słabsza, bo trudniej zagwarantować odbiorcy ciągłość dostaw przez cały sezon.

Z drugiej strony mniejsza podaż w całej UE powinna wspierać ceny. Dla sadownika, który ma towar, oznacza to lepszą stawkę za kilogram przy mniejszym wolumenie.

Co z tego wynika dla polskiego sadownika

  1. Nie planuj sprzedaży pod rynek, na którym Polska nie liczy się w statystykach. Jeśli pośrednik obiecuje Ci odbiór na Arabię Saudyjską czy Izrael, sprawdź te dane. Osiemdziesiąt kilka procent tego wolumenu to towar włoski i wejście tam jest trudniejsze, niż wynika z prezentacji handlowca.
  2. Kazachstan, Białoruś, Mongolia i Ukraina to Twoje naturalne rynki, bo tam polski towar odpowiada za niemal całość unijnego eksportu. Problem w tym, że Kazachstan i Mongolia w 2025 r. kupowały mniej, więc uzależnienie od nich jest ryzykowne.
  3. Indie są jedynym dużym, odległym rynkiem, na którym wygrywamy z Włochami. Warto go pilnować, zwłaszcza po umowie handlowej UE z Indiami. Pamiętaj jednak, że to kierunek o wysokiej zmienności regulacyjnej.
  4. Przygotuj się na sezon mniejszej podaży i wyższych cen. Przy zbiorach niższych o 30% liczy się każda tona sprzedana we właściwym momencie i właściwemu odbiorcy, a nie pierwszemu, który zadzwoni.
  5. Zweryfikuj każdego nowego pośrednika eksportowego. Przy mniejszej podaży rośnie liczba firm szukających towaru, w tym takich, które nie mają pokrycia finansowego. Zanim wyślesz partię, sprawdź kondycję finansową kontrahenta. Przy dostawie wartej kilkadziesiąt tysięcy złotych to kilka minut, które mogą uratować sezon.

Jeśli rozważasz samodzielny eksport zamiast sprzedaży przez pośrednika, formalności krok po kroku opisaliśmy w poradniku o eksporcie owoców poza UE.

Aktualne zapytania kupna na jabłka, zarówno od krajowych firm handlowych, jak i podmiotów pracujących na eksport, znajdziesz na giełdzie owocowej Agriteo.

Jesteś firmą zagraniczną szukającą polskich dostawców jabłek na sezon 2026/27? Napisz do nas, pomożemy dotrzeć do producentów dysponujących odpowiednim wolumenem.

FAQ: eksport jabłek z Unii Europejskiej

Ile jabłek wyeksportowała UE poza Wspólnotę?

W 2024 roku 950 211 ton, a w 2025 roku 1 046 000 ton świeżych jabłek. To wzrost o 10,1% w wolumenie i 17,1% w wartości. Dane dotyczą kodu celnego 0808 10 i obejmują wyłącznie wywóz do krajów trzecich.

Który kraj kupuje najwięcej jabłek z UE?

W 2025 roku Egipt, z wynikiem 169 982 tony. Wyprzedził Wielką Brytanię (154 433 tony), która była liderem rok wcześniej. Trzecia była Arabia Saudyjska z wynikiem 81 583 tony.

Czy te dane obejmują handel wewnątrz Unii Europejskiej?

Nie. To wyłącznie eksport do krajów spoza UE. Handel wewnątrzunijny jest wielokrotnie większy i rządzi się inną logiką, bo nie wymaga odprawy celnej ani świadectw fitosanitarnych.

Który kraj UE eksportuje najwięcej jabłek poza Wspólnotę?

Włochy, z wolumenem około 400 tys. ton w 2025 r. Polska jest druga z wynikiem około 260 tys. ton, Francja trzecia z około 145 tys. ton. Razem z Grecją te cztery kraje odpowiadają za mniej więcej trzy czwarte unijnego wywozu.

Dlaczego eksport z UE tak mocno wzrósł w 2025 roku?

Główną przyczyną była zapaść tureckiej produkcji po wiosennych przymrozkach. Turecki eksport spadł o około 70%, ze 222 tys. do 65 tys. ton, zwalniając miejsce na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Do tego doszły duże zbiory w UE i realny wzrost popytu w krajach Zatoki.

Kto jest największym konkurentem UE na rynku jabłek?

Chiny (930 tys. ton eksportu) i Iran (900 tys. ton) są tuż za UE w rankingu, ale operują głównie na innych rynkach. Realnym konkurentem o te same rynki jest Republika Południowej Afryki, która rośnie do około 620 tys. ton i przekierowuje sprzedaż z Europy na Bliski Wschód i do Azji.

Jak wyglądają prognozy na sezon 2026/27?

Prognoza Prognosfruit z sierpnia 2026 r. wskazuje unijne zbiory na 9 496 047 ton, o 15,6% mniej rok do roku i najmniej od dziewięciu lat. Polska ma zebrać 2,7 mln ton, o 30% mniej po przymrozkach, a Włochy 2,3 mln ton, tylko o 2% mniej.

Czy mniejsze zbiory oznaczają wyższe ceny?

Zwykle tak, bo mniejsza podaż w całej UE ogranicza presję cenową. Trzeba jednak pamiętać, że jednocześnie odbudowuje się produkcja w Turcji, a rośnie eksport z RPA, więc na rynkach docelowych konkurencja będzie większa niż w sezonie 2025/26.

Podsumowanie

Unia Europejska sprzedała w 2025 roku poza Wspólnotę 1 046 000 ton jabłek, o 10% więcej niż rok wcześniej. Na czoło odbiorców wysunął się Egipt, rosną też Emiraty, Białoruś, Jordania, Libia i Indie, a tracą Wielka Brytania, Brazylia, Kazachstan i Szwajcaria.

Za trzy czwarte tego wywozu odpowiadają Włochy, Polska, Francja i Grecja, przy czym strefy wpływów są wyraźnie podzielone. Polska trzyma Azję Środkową i Wschód, Włochy Zatokę i Amerykę Południową, a o Egipt i Indie toczy się realna walka.

Najważniejsze jest jednak to, czego w samym rankingu nie widać. Rekord 2025 roku został w dużej mierze pożyczony od Turcji, która straciła zbiory przez przymrozki i już wraca na rynek. W tym samym czasie unijne zbiory spadają o 15,6%, a polskie o 30%. Nadchodzący sezon będzie więc sezonem mniejszego wolumenu i większej konkurencji, w którym o wyniku zdecyduje nie skala, tylko wybór odbiorcy.

Chcesz mieć więcej niż jednego kupca na swoje jabłka i porównać, ile realnie oferują odbiorcy z całej Polski? Załóż darmowe konto na Agriteo i wystaw pierwsze ogłoszenie w kilka minut.

Inteligentnagiełda rolna

Handel płodami rolnymi szybszy i bardziej efektywny!

Dodawaj bez limitów ogłoszenia o chęci sprzedaży i chęci zakupu produktów rolnych.

Rolnictwo

Zobacz również