Czemu Kazachstan to robi
Oficjalny powód: wsparcie krajowych sadowników i obniżenie importo-zależności. Przy poprzednim zakazie resort mówił ostrzej, wprost o cenach dumpingowych i spadku rentowności krajowych producentów po skoku importu o 58% r/r.
Realny kontekst jest szerszy niż jabłka: Kazachstan realizuje 202 projekty inwestycyjne ograniczające zależność importową w rolnictwie, z celem pełnej samowystarczalności żywnościowej do 2028 r. Udział importu krytycznego spadł już do 14,7%.
Wątek, którego brakuje w większości relacji: analitycy EastFruit wskazują, że znaczna część polskich jabłek szła przez Kazachstan dalej do Rosji w ramach importu równoległego, obchodząc rosyjskie embargo. To tłumaczy, dlaczego tegoroczny zakaz objął także kraje EAEU, czego wersja z 2024 r. nie robiła.
Jak często
To druga taka interwencja w ciągu trzech lat, nie coroczna rutyna. W 2025 r. zakazu nie było. Ale kluczowa jest eskalacja zakresu:
- 2024 (rozp. nr 139206): tylko transport samochodowy, tylko kraje trzecie, EAEU wyłączone
- 2026: wszystkie środki transportu, wszystkie kraje, łącznie z EAEU
Za to ograniczenia w obrocie produktami rolnymi w ogóle są tam narzędziem stosowanym co roku: pomidory (zakaz importu do 30 czerwca 2026), pszenica, ziemniaki i marchew (zakazy eksportowe 2022 i 2025).
Ile produkuje Kazachstan:
- ok. 300 tys. ton zbiorów jabłek (prognoza Minsielchozu, dane za 2024 r., nie za 2026)
- 73% pokrycia zapotrzebowania rynku wewnętrznego z produkcji krajowej w 2025 r.
- ok. 29 tys. ha sadów jabłoniowych, głównie obwody ałmacki, turkiestański, żambylski, żetysuski
- od 2014 r.: +43% zbiorów brutto, +27% plonów dzięki subsydiom inwestycyjnym
Import dla porównania: 94,4 tys. ton w całym 2025 r., z czego Polska to ok. 49% (33,6 tys. ton w I-VII 2025), przed Chinami, Iranem i Uzbekistanem.
Trzy korekty:
1. Zakaz miał wejść 1 sierpnia, na podstawie decyzji Międzyresortowej Komisji z 5 czerwca 2026. Przesunięcie na 3
września zbiegło się w czasie z polskimi interwencjami dyplomatycznymi (spotkanie w MRiRW 23 lipca 2026, Jacek
Czerniak z zastępcą ambasadora Erżanem Żaryłkanowem).
2. To nie precedens. Analogiczny zakaz obowiązywał jesienią 2024 r.
3. Polska kwestionuje legalność zakazu, powołując się na zasady WTO (Kazachstan jest członkiem od 2015 r.) i umowę
EPCA UE-Kazachstan. Argument merytoryczny: Kazachstan nigdy nie zgłosił zastrzeżeń fitosanitarnych ani jakościowych
do polskich jabłek.
