Polska największym producentem dyni w UE: dane i wnioski
Tak, Polska jest największym producentem dyni w Unii Europejskiej. W 2025 roku zebraliśmy 436 tys. ton dyni, czyli 35% całej unijnej produkcji, prawie dwa razy więcej niż druga w zestawieniu Francja. Pozycję lidera utrzymujemy nieprzerwanie od 2020 roku.
Dane opublikował 25 września 2026 roku Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, na podstawie liczb Eurostatu i IERiGŻ-PIB. Dziesięć lat temu dynia była w Polsce uprawą niszową, dziś jest jednym z najszybciej rosnących warzyw na polu. Zbiory urosły w tym czasie ponad dziewięciokrotnie.
Jeśli uprawiasz dynię albo zastanawiasz się nad jej wprowadzeniem do płodozmianu, to dobra wiadomość tylko w połowie. Druga połowa brzmi tak: za granicę trafia zaledwie około 1% polskich zbiorów. Poniżej rozkładamy raport KOWR na części i pokazujemy, co z niego wynika dla producenta, który musi tę dynię komuś sprzedać.
Kluczowe informacje
- Polska wyprodukowała w 2025 r. 436 tys. ton dyni, co daje 35% produkcji UE (1,2 mln ton); Francja miała 250 tys. ton, Hiszpania 171 tys. ton
- W latach 2015-2025 areał uprawy dyni w Polsce wzrósł z 1,3 tys. ha do 10,5 tys. ha, a zbiory z 47 tys. ton do 436 tys. ton
- Prognoza KOWR na 2026 r. to około 12 tys. ha i 480 tys. ton zbiorów, czyli kolejne 10% więcej
- Eksport dyni to tylko 4,8 tys. ton (2025 r.), około 1% krajowych zbiorów; główni odbiorcy to Włochy (22%), Niemcy (21%), Słowacja (17%) i Czechy (13%)
- Prawie cała polska dynia musi znaleźć odbiorcę w kraju, więc o cenie decyduje głównie to, jak szeroką sieć kupców ma producent
Polska największym producentem dyni w UE: ranking krajów
Unia Europejska wyprodukowała w 2025 roku łącznie 1,2 mln ton dyni, o 6% więcej niż rok wcześniej. Ponad jedna trzecia tej ilości pochodziła z Polski. Tak wygląda pierwsza piątka według danych KOWR:
- Polska: 436 tys. ton, 35% produkcji UE
- Francja: 250 tys. ton, 20%
- Hiszpania: 171 tys. ton, 14%
- Niemcy: 122 tys. ton, 10%
- Portugalia: 85 tys. ton, 7%
Te pięć krajów odpowiada razem za 86% unijnych zbiorów. Reszta Unii to w praktyce margines. Przewaga Polski nad Francją wynosi 186 tys. ton, czyli więcej, niż wynosi cała produkcja Niemiec.
Warto zauważyć, z kim konkurujemy. Francja, Hiszpania i Portugalia mają cieplejszy klimat i dłuższy sezon. Mimo to polskie gospodarstwa produkują więcej niż którykolwiek z tych krajów. To efekt szybkiego zwiększania areału, a nie wyjątkowo sprzyjających warunków.
Skąd pochodzą te dane
Raport przygotowało Biuro Analiz i Strategii KOWR. Liczby dla całej Unii pochodzą z bazy danych rolniczych Eurostatu, dane krajowe z IERiGŻ-PIB. Pełny tekst opublikowano na stronie KOWR: Polska największym producentem dyni w Unii Europejskiej. To oficjalne, publiczne źródło, więc możesz się na nie powołać, na przykład w rozmowie z zagranicznym kupcem.
Uprawa dyni w Polsce: dziesięć lat wzrostu
Najciekawsza część raportu to tempo zmian. W 2015 roku dynię uprawiano w Polsce na zaledwie 1,3 tys. ha i zbierano 47 tys. ton. Dziesięć lat później areał wynosił 10,5 tys. ha, a zbiory 436 tys. ton.
W liczbach wygląda to tak:
Areał uprawy dyni
– 2015: 1,3 tys. ha
– 2025: 10,5 tys. ha
– 2026 (prognoza): około 12 tys. ha
Zbiory dyni
– 2015: 47 tys. ton
– 2025: 436 tys. ton
– 2026 (prognoza): 480 tys. ton
Areał wzrósł ponad ośmiokrotnie, zbiory ponad dziewięciokrotnie. Z tych liczb wynika też drugi wniosek: przeciętny plon z hektara poszedł w górę. W 2015 roku wynosił około 36 t/ha, w 2025 roku już około 41 t/ha. Rolnicy nie tylko sieją więcej, ale też lepiej opanowali technologię uprawy.
Więcej odmian, więcej możliwości
W Krajowym Rejestrze Odmian prowadzonym przez COBORU jest w 2026 roku 36 odmian dyni. W polskich uprawach dominują dwa gatunki: dynia zwyczajna i dynia olbrzymia. Każdy z nich trafia do trochę innych odbiorców, o czym piszemy niżej.
Dlaczego tyle gospodarstw postawiło na dynię
Raport KOWR wskazuje na szerokie zastosowanie tego warzywa i rosnące zainteresowanie jego wartością odżywczą. Dynia zawiera witaminy, składniki mineralne, antyoksydanty i błonnik. Do tego dochodzi kilka praktycznych powodów, które słyszymy od samych producentów:
- Szeroki rynek zbytu: dynię kupuje handel detaliczny, przetwórstwo, piekarnie, tłocznie oleju i producenci paszy
- Dobra przechowywalność: dojrzała dynia z twardą skórką wytrzymuje tygodnie, a nie dni jak owoce miękkie
- Sezonowy szczyt popytu: jesienią, w okresie dekoracyjnym, popyt detaliczny wyraźnie rośnie
- Mniejsza presja czasu przy sprzedaży: nie musisz pozbyć się towaru w 48 godzin od zbioru
Weźmy przykład. Pan Krzysztof spod Kalisza w 2021 roku zamienił 4 ha kukurydzy na dynię. Pierwszy sezon sprzedał w całości jednemu skupowi z okolicy, za cenę, jaką mu zaproponowano. W 2024 roku miał już 9 ha i trzech stałych odbiorców: hurtownię warzyw, przetwórnię i lokalną sieć sklepów. Ta sama dynia, ale zupełnie inna pozycja w rozmowie o cenie, bo żaden z kupców nie był jedynym wyjściem.
Szukasz odbiorców na tegoroczne zbiory? Na giełdzie warzyw Agriteo wystawisz ofertę dyni z ilością, ceną i lokalizacją w kilka minut, z telefonu.
Na co idzie polska dynia
Dynia to nie tylko jesienna dekoracja na parapecie. KOWR wymienia kilka głównych kierunków zagospodarowania i każdy z nich to inny typ odbiorcy, z innymi wymaganiami.
Spożycie bezpośrednie i handel detaliczny
To najbardziej widoczny kanał: sklepy, targowiska, sieci handlowe. Tu liczy się wygląd, wyrównany kaliber i odmiana, którą klient zna. Odbiorca hurtowy dla sieci zwykle oczekuje konkretnego opakowania i stałych dostaw w sezonie.
Przetwórstwo i piekarnictwo
Dynia trafia do zup, przecierów, dżemów, pieczywa i wyrobów cukierniczych. Przetwórnia patrzy mniej na wygląd, bardziej na zawartość suchej masy, barwę miąższu i duże, regularne partie. To dobry kanał dla towaru, który nie spełnia wymagań wizualnych handlu detalicznego.
Olej i pestki
Pestki dyni to osobny rynek: olej tłoczony na zimno, pestki łuskane jako przekąska, dodatek do pieczywa. Jeśli uprawiasz odmiany pestkowe, rozmawiasz z innym kupcem niż producent, który sprzedaje dynię do sklepów.
Farmacja, kosmetyki i pasze
Raport KOWR wymienia też przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny oraz żywienie zwierząt. To mniejsze wolumeny, ale dla części gospodarstw stabilny odbiorca na towar, który nie nadaje się na stół.
Wniosek dla producenta jest prosty: im więcej kierunków zbytu znasz, tym mniej towaru zostaje ci na polu. Jeśli planujesz asortyment pod konkretnych kupców, przeczytaj w Akademii Rolnika, co produkować, żeby hurtownia chciała kupować od Ciebie przez cały rok.
Eksport dyni z Polski: tylko 1% zbiorów
Tu raport robi się naprawdę ciekawy. Jesteśmy największym producentem w Unii, a mimo to eksportujemy bardzo mało. W ostatnich latach wywóz wynosił 3-5 tys. ton rocznie. W 2025 roku było to 4,8 tys. ton, czyli około 1% krajowych zbiorów.
Główne kierunki eksportu w 2025 roku:
- Włochy: 22% wolumenu, około 1,1 tys. ton
- Niemcy: 21%, około 1 tys. ton
- Słowacja: 17%, około 0,8 tys. ton
- Czechy: 13%, około 0,6 tys. ton
- Pozostałe kraje: 27%
Policzmy to inaczej. Z 436 tys. ton zebranych w 2025 roku ponad 431 tys. ton musiało znaleźć odbiorcę w Polsce. Przy prognozie 480 tys. ton na 2026 rok krajowy rynek dostanie kolejne kilkadziesiąt tysięcy ton do wchłonięcia.
Co to oznacza dla cen
KOWR nie podaje w raporcie cen, więc nie będziemy ich zgadywać. Mechanizm jest jednak dobrze znany każdemu, kto sprzedawał warzywa w urodzajnym roku. Gdy podaż rośnie o 10%, a niemal cały towar zostaje w kraju, siła negocjacyjna przesuwa się w stronę kupującego. Najbardziej odczuwa to producent, który ma jednego odbiorcę.
Eksport jako szansa, nie tylko statystyka
Z drugiej strony niski eksport to sygnał, że rynki zagraniczne są w dużej mierze niezagospodarowane. Włochy, Niemcy, Słowacja i Czechy już kupują polską dynię, choć w niewielkich ilościach. Dla gospodarstwa, które ma powtarzalną jakość i może przygotować towar na palety, to realna możliwość wyjścia poza lokalny rynek.
Zanim jednak wyślesz pierwszą partię za granicę, sprawdź, z kim masz do czynienia. Nowy zagraniczny kontrahent to najczęstsza sytuacja, w której producent traci pieniądze za cały transport. Raport wiarygodności Agriteo pokaże kondycję finansową firmy i jej obecność w rejestrach, zanim towar opuści gospodarstwo.
Przykład z praktyki: pani Ewa, producentka dyni z Lubelskiego, dostała jesienią zapytanie od firmy z Czech o dwie naczepy dyni hokkaido. Cena była o kilkanaście procent lepsza niż w lokalnym skupie, a termin płatności 30 dni.
Zanim potwierdziła zamówienie, sprawdziła kontrahenta. Firma działała od ośmiu lat i miała czystą historię płatności, więc pani Ewa wysłała towar spokojnie. Gdyby raport pokazał coś niepokojącego, zażądałaby przedpłaty albo odmówiła.
Jeśli myślisz o eksporcie na poważnie, zacznij od lektury modelu rozwoju sprzedaży od producenta w Akademii Rolnika.
Gdzie sprzedać dynię hurtowo w sezonie 2026
Prognoza 480 tys. ton oznacza, że tej jesieni dyni na rynku będzie więcej niż kiedykolwiek. Kto ma plan sprzedaży przed zbiorem, sprzeda lepiej niż ten, kto szuka kupca, gdy towar leży już na pryzmie. Oto praktyczna lista kroków:
- Określ, do jakiego kanału pasuje twój towar. Dynia do sklepu, do przetwórni i na pestki to trzy różne rozmowy i trzy różne ceny.
- Posortuj partię przed rozmową z kupcem. Wyrównany kaliber i oddzielony towar przemysłowy dają mocniejszą pozycję niż sprzedaż "wszystkiego z pola".
- Przygotuj zdjęcia i konkretne dane. Odmiana, ilość w tonach, kaliber, termin dostępności, możliwość załadunku na palety.
- Wystaw ofertę szerzej niż w okolicy. Na giełdzie widzą ją firmy z całej Polski i z zagranicy, a nie tylko skup z sąsiedniej gminy.
- Sprawdź każdego nowego kontrahenta. Szczególnie przy dużej partii i odroczonym terminie płatności.
- Udokumentuj jakość przy załadunku. Zdjęcia i protokół chronią cię przed reklamacją po fakcie.
Przy ostatnim punkcie przyda się poradnik z Akademii Rolnika o tym, jak przygotować etykietę, klasę jakości i palety przed pierwszą dostawą.
Przechowywanie daje czas na negocjacje
Dynia z twardą, dojrzałą skórką dobrze znosi przechowywanie w suchym, przewiewnym miejscu. To ogromna przewaga nad owocami miękkimi. Nie musisz przyjmować pierwszej oferty w szczycie zbiorów, gdy wszyscy sprzedają naraz. Możesz sprzedawać partiami przez kilka tygodni, gdy podaż na rynku się zmniejszy.
Tak zrobił pan Tomasz, który uprawia 6 ha dyni pod Grójcem. W 2025 roku sprzedał od razu tylko połowę zbiorów, resztę przechował w wiacie i wystawił na giełdzie w listopadzie. Odezwała się do niego przetwórnia z Wielkopolski, której zabrakło surowca po sezonie. Zamiast oddać całość w szczycie podaży, sprzedał drugą połowę nowemu odbiorcy, z którym dziś ma podpisaną umowę na kolejny rok.
Co dane KOWR oznaczają dla producenta dyni
Podsumujmy wnioski z raportu w praktycznym ujęciu:
- Rynek rośnie, ale głównie w kraju. Polska jest największym producentem dyni w UE, a 99% zbiorów zostaje na rynku krajowym. Konkurencja o krajowych kupców będzie rosła razem z areałem.
- Kanałów zbytu jest więcej, niż myśli większość producentów. Detal, przetwórstwo, piekarnie, olej, farmacja, pasze. Każdy z nich to inny odbiorca.
- Eksport to niezagospodarowana przestrzeń. Cztery kraje (Włochy, Niemcy, Słowacja, Czechy) kupują już 73% eksportowanej dyni. Popyt istnieje, wolumeny są małe.
- Wygrywa ten, kto ma wybór. Gdy podaż rośnie o 10% rocznie, producent z jednym odbiorcą przyjmuje warunki, a producent z kilkoma je negocjuje.
Najczęstsze pytania o produkcję dyni w Polsce
Ile dyni produkuje Polska?
W 2025 roku Polska wyprodukowała 436 tys. ton dyni, według danych KOWR opartych na Eurostacie i IERiGŻ-PIB. Na 2026 rok KOWR prognozuje około 480 tys. ton z powierzchni około 12 tys. ha.
Który kraj UE produkuje najwięcej dyni?
Polska, nieprzerwanie od 2020 roku. W 2025 roku miała 35% udziału w unijnej produkcji. Kolejne miejsca zajęły Francja (250 tys. ton), Hiszpania (171 tys. ton), Niemcy (122 tys. ton) i Portugalia (85 tys. ton).
Czy Polska eksportuje dynię?
Tak, ale w małych ilościach. W 2025 roku eksport wyniósł 4,8 tys. ton, czyli około 1% zbiorów. Najwięcej polskiej dyni kupiły Włochy, Niemcy, Słowacja i Czechy.
Ile hektarów dyni uprawia się w Polsce?
W 2025 roku było to 10,5 tys. ha, wobec 1,3 tys. ha w 2015 roku. W 2026 roku areał ma sięgnąć około 12 tys. ha.
Gdzie sprzedać dynię hurtowo?
Głównymi odbiorcami są hurtownie warzyw, sieci handlowe, przetwórnie, piekarnie i tłocznie oleju. Ofertę dyni możesz bezpłatnie wystawić na giełdzie warzyw Agriteo, gdzie widzą ją kupujący z całej Polski i z zagranicy.
Jakie odmiany dyni uprawia się w Polsce?
W Krajowym Rejestrze Odmian jest 36 odmian dyni (stan na 2026 rok). W uprawach dominuje dynia zwyczajna i dynia olbrzymia.
Podsumowanie
Polska jest największym producentem dyni w Unii Europejskiej i z roku na rok umacnia tę pozycję. W ciągu dekady zbiory wzrosły z 47 tys. do 436 tys. ton, a w 2026 roku mają sięgnąć 480 tys. ton. Jednocześnie za granicę trafia tylko około 1% tej ilości, więc niemal cała dynia musi znaleźć kupca w kraju.
Dla producenta oznacza to jedno: sama uprawa to połowa pracy. Druga połowa to sprzedaż, a w niej wygrywa ten, kto zna wiele kanałów zbytu, ma kilku odbiorców i sprawdza nowych kontrahentów, zanim wyśle towar.
Tegoroczne zbiory dyni właśnie trwają. Jeśli chcesz, żeby twoją ofertę zobaczyli kupcy spoza okolicy, załóż darmowe konto na Agriteo i wystaw pierwsze ogłoszenie jeszcze dziś. Zajmie ci to mniej czasu niż załadunek jednej przyczepy.
