W 2025 roku Unia Europejska sprzedała poza swoje granice 1 046 000 ton jabłek za 1,19 mld dolarów. Po podzieleniu jednego przez drugie wychodzi średnia cena eksportowa 1,14 USD za kilogram.
Ta średnia jest jednak myląca, bo zaciera to, co najważniejsze. Najdroższy duży rynek płacił 1,62 USD/kg, najtańszy 0,55 USD/kg. Za ten sam owoc, w tym samym roku, różnica sięga trzykrotności.
I tu zaczyna się problem, bo Polska wozi swoje jabłka głównie na ten tańszy koniec skali.
Kluczowe informacje
- Średnia cena eksportowa jabłek z UE w 2025 r.: 1,14 USD/kg, o 6,4% więcej niż rok wcześniej
- Najdrożej płaciła Wielka Brytania (1,62 USD/kg), najtaniej Kazachstan (0,55 USD/kg)
- Egipt kupił najwięcej unijnych jabłek, ale płacił za nie 0,86 USD/kg, czyli poniżej średniej
- Pięć z dziewięciu największych rynków polskiego eksportu leży w dziesiątce najtańszych kierunków
- Szacunkowa średnia dla polskiego eksportu poza UE to około 0,87 USD/kg, dla francuskiego 1,49 USD/kg
- Ceny rosły najszybciej na Białorusi (+33,6%) i w Egipcie (+22,3%)
Zanim spojrzysz na liczby: co to za cena
To zastrzeżenie jest ważniejsze niż cały ranking, więc idzie na początek.
Statystyka celna wycenia eksport w formule FOB, czyli na granicy Unii Europejskiej. W tych 1,14 USD/kg siedzi już owoc, sortowanie, opakowanie, paleta, przechowywanie w chłodni, transport do portu lub przejścia granicznego oraz marża eksportera.
Czego ta cena nie jest
– Nie jest ceną skupu w gospodarstwie
– Nie jest ceną w sklepie w kraju docelowym
– Nie jest ceną, którą negocjujesz z lokalnym pośrednikiem
Do sadownika wraca ułamek tej kwoty i ten ułamek zależy od tego, ile ogniw stoi między drzewem a kontenerem. Traktuj więc te liczby jako ranking wartości rynków, nie jako cennik. Rynek, który płaci dwa razy więcej na granicy, prawie zawsze płaci więcej też na początku łańcucha.
Wszystkie dane pochodzą z bazy handlowej UN Comtrade dla kodu celnego 0808 10, czyli świeżych jabłek, za rok kalendarzowy 2025.
Top 10 rynków według ceny za kilogram
Jedna decyzja redakcyjna wymaga wyjaśnienia. Czysty ranking cenowy wygrałaby Grenlandia z wynikiem 1,99 USD/kg, tyle że kupiła 480 ton, czyli niecałe pół promila unijnego eksportu. Taki ranking do niczego nie służy.
Dlatego poniżej zestawienie ograniczone do rynków, które kupiły co najmniej 5 tys. ton. To próg, poniżej którego kierunek jest ciekawostką, a nie realną opcją zbytu dla gospodarstwa.
- Wielka Brytania: 1,62 USD/kg (154 433 tony)
- Wietnam: 1,56 USD/kg (8 110 ton)
- Tajlandia: 1,51 USD/kg (5 184 tony)
- Norwegia: 1,42 USD/kg (32 045 ton)
- Gwatemala: 1,33 USD/kg (6 996 ton)
- Zjednoczone Emiraty Arabskie: 1,32 USD/kg (37 716 ton)
- Katar: 1,32 USD/kg (8 333 tony)
- Izrael: 1,30 USD/kg (54 402 tony)
- Kolumbia: 1,28 USD/kg (23 192 tony)
- Ekwador: 1,26 USD/kg (9 626 ton)
Tuż za dziesiątką uplasowały się Arabia Saudyjska (1,25 USD/kg), Brazylia (1,24) i Libia (1,24).
Poniżej progu 5 tys. ton jest jeszcze kilka kierunków płacących naprawdę dobrze: Kanada 1,86 USD/kg, Islandia 1,71, Rosja 1,68, Tajwan 1,65, Gruzja 1,62, Liban 1,60, Chiny 1,55 i Hongkong 1,47. To rynki niszowe, ale pokazują, gdzie jest górna półka.
Pierwszy wniosek jest taki, że wysoka cena i duży wolumen rzadko chodzą w parze. Poza Wielką Brytanią i Izraelem cała czołówka cenowa to rynki poniżej 40 tys. ton.
Dziesięć najtańszych rynków
Druga strona medalu wygląda tak, znów przy progu 5 tys. ton:
- Kazachstan: 0,55 USD/kg (40 434 tony)
- Bośnia i Hercegowina: 0,56 USD/kg (17 133 tony)
- Uzbekistan: 0,64 USD/kg (8 345 ton)
- Kirgistan: 0,65 USD/kg (5 730 ton)
- Albania: 0,66 USD/kg (12 129 ton)
- Białoruś: 0,73 USD/kg (35 953 tony)
- Maroko: 0,75 USD/kg (9 604 tony)
- Szwajcaria: 0,82 USD/kg (12 512 ton)
- Serbia: 0,83 USD/kg (16 665 ton)
- Mongolia: 0,85 USD/kg (15 422 tony)
Tuż za nimi Egipt z wynikiem 0,86 USD/kg.
Szwajcaria w tym zestawieniu wygląda dziwnie, bo to kraj bogaty. Najprawdopodobniej chodzi o strukturę wysyłek, w której dominuje owoc przemysłowy, a nie deserowy. To wyjątek potwierdzający regułę: reszta dolnej dziesiątki to rynki wschodnie i bałkańskie o niskiej sile nabywczej i własnej produkcji jabłek.
Paradoks: największe wolumeny idą tam, gdzie płacą najmniej
Zestaw teraz dwie liczby z tego samego roku.
Egipt kontra Wielka Brytania w 2025 r.
– Egipt: 169 982 tony po 0,86 USD/kg, razem 146,8 mln USD
– Wielka Brytania: 154 433 tony po 1,62 USD/kg, razem 250,5 mln USD
Egipt kupił o 15,5 tys. ton więcej, a zapłacił o 103,7 mln dolarów mniej. Innymi słowy, ten sam wolumen towaru wysłany do Wielkiej Brytanii zamiast do Egiptu byłby wart niemal dwa razy tyle.
To nie znaczy, że Egipt jest złym rynkiem. Egipt jest rynkiem masowym, który przyjmuje duże partie, nie wybrzydza na kaliber i płaci od ręki. Ma swoją funkcję: upłynnia towar, którego nie da się sprzedać drożej. Problem zaczyna się wtedy, gdy taki rynek przestaje być wentylem bezpieczeństwa, a staje się podstawowym kanałem zbytu.
Gdzie w tej układance jest Polska
Tu robi się niewygodnie. Policzyłem średnią wartość jednostkową eksportu dla czterech głównych unijnych eksporterów, wyceniając wolumen każdego kraju cenami rynków, na które faktycznie wysyła:
- Francja: około 1,49 USD/kg
- Włochy: około 1,17 USD/kg
- Grecja: około 0,90 USD/kg
- Polska: około 0,87 USD/kg
Polska jest na ostatnim miejscu. Francuzi biorą za kilogram o 71% więcej niż my.
Zastrzeżenie metodologiczne: to szacunek pokazujący wyłącznie efekt doboru rynków, bo dla każdego kraju przyjąłem tę samą, unijną cenę na danym kierunku. Nie uwzględnia różnic w odmianach, kalibrze czy klasie jakości. Realna przepaść jest więc prawdopodobnie większa, bo Włosi i Francuzi sprzedają też droższy asortyment. Ale sam kierunek wniosku jest odporny na to zastrzeżenie.
Dlaczego tak wychodzi, widać po liście polskich kierunków. Oto największe rynki polskiego eksportu poza UE w 2025 r. z przypisaną ceną unijną:
Polskie kierunki eksportowe i ich cena
– Egipt: 62 719 ton po 0,86 USD/kg
– Kazachstan: 40 302 tony po 0,55 USD/kg
– Białoruś: 35 681 ton po 0,73 USD/kg
– Indie: 32 110 ton po 1,02 USD/kg
– Wielka Brytania: 15 261 ton po 1,62 USD/kg
– Ukraina: 13 268 ton po 1,02 USD/kg
– Jordania: 13 196 ton po 0,92 USD/kg
– Mongolia: 12 253 tony po 0,85 USD/kg
– Serbia: 10 898 ton po 0,83 USD/kg
Pięć z tych dziewięciu kierunków, czyli Kazachstan, Białoruś, Mongolia, Serbia i Egipt, znajduje się w dziesiątce najtańszych rynków w całej Unii. Jedyny naprawdę dobrze płacący kierunek na polskiej liście to Wielka Brytania i jest on dopiero piąty pod względem wolumenu.
Dla porównania Włochy trzymają Arabię Saudyjską (1,25), Izrael (1,30), Norwegię (1,42) i Brazylię (1,24), a Francuzi zbudowali swoją pozycję na Wielkiej Brytanii, do której wysłali 79 187 ton.
To nie jest kwestia jakości polskiego jabłka. To kwestia tego, gdzie je wozimy.
Które rynki drożeją najszybciej
Dobra wiadomość jest taka, że ceny idą w górę i to szybciej tam, gdzie startowały nisko. Porównanie cen jednostkowych 2024 do 2025:
Największe wzrosty ceny za kilogram
– Białoruś: +33,6%, z 0,55 do 0,73 USD/kg
– Egipt: +22,3%, z 0,71 do 0,86 USD/kg
– Wielka Brytania: +15,4%, z 1,41 do 1,62 USD/kg
– Indie: +14,6%, z 0,89 do 1,02 USD/kg
– Libia: +14,3%, z 1,08 do 1,24 USD/kg
– Kazachstan: +12,4%, z 0,49 do 0,55 USD/kg
Rynki, które nie dały zarobić więcej
– Szwajcaria: -14,7%, z 0,96 do 0,82 USD/kg
– Wietnam: -0,9%, z 1,57 do 1,56 USD/kg
– Gwatemala: -0,4%, bez istotnej zmiany
– Kolumbia: +0,1%, bez istotnej zmiany
Egipt i Kazachstan, czyli dwa filary polskiego eksportu, podrożały wyraźnie. To realna poprawa, ale trzeba ją zobaczyć we właściwej skali. Kazachstan po wzroście o 12,4% wciąż płaci 0,55 USD/kg, czyli trzy razy mniej niż Wielka Brytania. Wzrost o kilkanaście procent na najtańszym rynku świata nie zamyka takiej luki.
Warto też zauważyć, że w 2025 r. wartość unijnego eksportu rosła szybciej (+17,1%) niż wolumen (+10,1%). Eksporterzy sprzedali więcej i drożej jednocześnie, co zdarza się rzadko.
Co to znaczy w sezonie 2026/27
Sierpniowa prognoza Prognosfruit wskazuje unijne zbiory na 9,5 mln ton, o 15,6% mniej rok do roku i najmniej od dziewięciu lat. Polska ma zebrać 2,7 mln ton, czyli o 30% mniej po wiosennych przymrozkach.
Przy mniejszej podaży struktura zbytu zaczyna ważyć więcej niż jej skala. Powód jest prosty: jeśli masz o jedną trzecią mniej towaru, nie sprzedasz się z problemu wolumenem. Każda tona musi trafić tam, gdzie płacą najlepiej, bo nie ma już drugiej tony, którą można to nadrobić.
Mniejsze zbiory w całej UE powinny przy tym podbić ceny na wszystkich kierunkach. To działa na Twoją korzyść, ale tylko jeśli masz z kim negocjować. Sadownik z jednym odbiorcą nie skorzysta na rynku producenta, bo nie ma jak porównać ofert.
Jednocześnie odbudowuje się produkcja w Turcji, a Republika Południowej Afryki zwiększa eksport i przekierowuje go z Europy na Bliski Wschód i do Azji. Konkurencja o te lepiej płacące rynki będzie więc ostrzejsza niż rok temu.
Co z tego wynika dla sadownika
- Pytaj pośrednika, dokąd jedzie towar. To jedno pytanie zmienia rozmowę o cenie. Partia jadąca do Wielkiej Brytanii i partia jadąca do Kazachstanu to dwa różne interesy, mimo że owoc jest ten sam. Jeśli handlowiec nie chce powiedzieć kierunku, to też jest informacja.
- Nie traktuj rynku masowego jako domyślnego. Egipt i Kazachstan mają swoją rolę przy upłynnianiu towaru gorszej klasy albo nadwyżek pod koniec sezonu. Robienie z nich podstawowego kanału zbytu oznacza dobrowolne oddawanie połowy wartości.
- Rynki premium wymagają innego towaru, nie innych kontaktów. Wielka Brytania, Norwegia czy Emiraty płacą więcej, bo mają wyższe wymagania co do kalibru, wybarwienia, pozostałości środków ochrony i powtarzalności dostaw. Wejście tam zaczyna się w sadzie i w sortowni, a nie na targach.
- Porównuj oferty, zamiast przyjmować pierwszą. Przy zbiorach niższych o 30% siła negocjacyjna przechodzi na stronę producenta, ale tylko wtedy, gdy masz co porównać. Jak czytać sygnały cenowe od kupca, opisaliśmy w tekście o tym, co naprawdę znaczy „masz za drogo".
- Sprawdź wypłacalność, zanim pójdziesz na wyższą cenę. Najlepsza stawka jest warta zero, jeśli kontrahent nie zapłaci, a przy mniejszej podaży rośnie liczba firm szukających towaru bez pokrycia finansowego. Zanim wyślesz partię nowemu odbiorcy, sprawdź jego kondycję finansową. Przy dostawie za kilkadziesiąt tysięcy złotych to kilka minut, które mogą uratować sezon.
Aktualne zapytania kupna na jabłka, od krajowych firm handlowych i od podmiotów pracujących na eksport, znajdziesz na giełdzie owocowej Agriteo. Jeśli chcesz dostawać powiadomienia o pasujących ofertach zamiast przeglądać giełdę ręcznie, sprawdź Konto Premium.
FAQ: ceny eksportowe jabłek z UE
Ile wynosi średnia cena eksportowa jabłek z UE?
W 2025 roku 1,14 USD za kilogram, licząc 1,19 mld USD wartości na 1 046 000 ton wolumenu. W 2024 roku było to 1,07 USD/kg, więc jednostkowa wartość wzrosła o 6,4%.
Czy to jest cena, którą dostaje sadownik?
Nie. To wycena FOB na granicy UE, obejmująca owoc, sortowanie, opakowanie, chłodnię, transport do portu i marżę eksportera. Cena w gospodarstwie jest znacznie niższa i zależy od liczby pośredników w łańcuchu.
Który rynek płaci najwięcej za jabłka z UE?
Spośród rynków kupujących ponad 5 tys. ton najwięcej płaciła w 2025 r. Wielka Brytania, 1,62 USD/kg. Dalej Wietnam (1,56) i Tajlandia (1,51). W mniejszej skali jeszcze więcej płaciły Kanada (1,86) i Islandia (1,71).
Który rynek płaci najmniej?
Kazachstan, 0,55 USD/kg, oraz Bośnia i Hercegowina, 0,56 USD/kg. To trzykrotnie mniej niż płaci Wielka Brytania za ten sam kod celny.
Dlaczego Egipt kupuje najwięcej, skoro płaci mało?
Bo to rynek masowy o dużej chłonności, który przyjmuje duże partie, nie stawia wysokich wymagań jakościowych i płaci szybko. Pełni funkcję kanału upłynniania towaru, a nie kanału maksymalizacji ceny.
Jak wypada polski eksport na tle innych krajów UE?
Szacunkowo najsłabiej z czwórki głównych eksporterów. Około 0,87 USD/kg wobec 1,49 USD/kg dla Francji, 1,17 dla Włoch i 0,90 dla Grecji. Przyczyną jest struktura kierunków: pięć z dziewięciu największych polskich rynków należy do dziesiątki najtańszych w UE.
Czy ceny eksportowe rosną?
Tak. W 2025 r. wartość unijnego eksportu wzrosła o 17,1% przy wzroście wolumenu o 10,1%, co oznacza realny wzrost ceny jednostkowej. Najmocniej podrożały Białoruś (+33,6%) i Egipt (+22,3%).
Czy przy mniejszych zbiorach 2026/27 ceny wzrosną dalej?
Mniejsza podaż w UE, o 15,6% niższa rok do roku, sprzyja wzrostowi cen. Działa jednak w drugą stronę odbudowa produkcji w Turcji i rosnący eksport z RPA, które zwiększają konkurencję na najlepiej płacących rynkach.
Podsumowanie
Średnia cena eksportowa jabłek z UE wyniosła w 2025 roku 1,14 USD za kilogram, ale ta średnia ukrywa trzykrotną rozpiętość między rynkami. Na górze skali stoi Wielka Brytania z wynikiem 1,62 USD/kg, na dole Kazachstan z 0,55 USD/kg.
Polski eksport, szacowany na około 0,87 USD/kg, jest najniżej wyceniany spośród czterech głównych eksporterów unijnych. Nie dlatego, że mamy gorsze jabłka, tylko dlatego, że pięć z dziewięciu naszych największych kierunków to rynki z dolnej dziesiątki cenowej.
W sezonie mniejszych zbiorów ta struktura staje się kosztowna w sposób, którego wcześniej nie było widać. Przy trzydziestu procentach mniej towaru nie da się nadrobić niskiej ceny wolumenem, więc o wyniku finansowym gospodarstwa zdecyduje wybór odbiorcy, a nie wielkość zbiorów.
Chcesz porównać, ile realnie oferują kupujący na Twoje jabłka, zamiast przyjmować pierwszą propozycję z okolicy? Załóż darmowe konto na Agriteo i wystaw pierwsze ogłoszenie w kilka minut.
